
Autor: Katarzyna Fronc
Remigiusz Woźniak do bialskiej Izby Celnej trafił w lipcu ubiegłego roku, by pełnić obowiązki wicedyrektora. Zajął stanowisko odwołanego Artura K., któremu prokuratura w związku ze sprawą zaniżania wartości aut sprowadzanych ze Szwajcarii przez zorganizowaną grupę przestępczą postawiła zarzuty paserstwa celnego i występku przeciwko dokumentom. Pół roku później, w marcu tego roku, minister finansów odwołał dyrektora Jerzego Siedlanowskiego, który zwolnił dyrektorski fotel. Tym sposobem awansował Woźniak.
Uspokoił nastroje,zracjonalizował zatrudnienie
– Na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy o Służbie Celnej, w przypadku zwolnienia stanowiska dyrektora izby celnej, minister właściwy do spraw finansów publicznych, do czasu powołania dyrektora izby celnej, ma możliwość powierzenia pełnienia obowiązków, na okres nie dłuższy niż 6 miesięcy jednemu z jego zastępców – informuje Magdalena Kobos, rzecznik Ministerstwa Finansów. Dodaje, że przepisy nie wskazują konieczności podawania powodów, na podstawie których dokonuje się zmiany na stanowisku dyrektora izby celnej. Przypomina też okoliczności powołania Siedlanowskiego na stanowisko p.o. dyrektora bialskiej izby, określając je szczególnymi. – Było to po protestach środowiska celników spowodowanych złą sytuacją materialną funkcjonariuszy celnych, pauperyzacją zawodu oraz zatrzymaniami wielu funkcjonariuszy celnych oskarżonych o korupcję. Jednocześnie w ciągu dwóch poprzednich lat Izba Celna w Białej Podlaskiej była kierowana przez dwóch dyrektorów spoza Lubelszczyzny nieznających tego środowiska – wyjaśnia. Szef Służby w 2008 roku wyznaczył Siedlanowskiemu konkretne cele – uspokojenie nastrojów środowiska celników i zaprowadzenie racjonalnej polityki kadrowej. – Zadania na stanowisku dyrektora pan Jerzy Siedlanowski wykonał bardzo dobrze i w tym zakresie działania te będą kontynuowane – informuje Kobos.
Zweryfikuje procedury,poprawi zaopatrzenie
Podobnie szef Służby Celnej nakreślił kierunki działania i cele, którym sprostać będzie musiał p.o. dyrektora bialskiej IC Remigiusz Woźniak. Jak precyzuje Magdalena Kobos, to między innymi: zweryfikowanie dotychczasowych procedur i metod wykonywania czynności, w szczególności w przejściach granicznych dla sprawniejszej obsługi towarów i podróżnych, stanowczość w stosowaniu przepisów dotyczących norm przewożonych towarów i zwalczanie przemytu. Woźniak ma też zadbać o poprawę wewnętrznych procedur izby celnej w zakresie zaopatrzenia funkcjonariuszy celnych w środki i narzędzia do wykonywania zadań. – Realizacja tych celów wymaga weryfikacyjnego podejścia do funkcjonowania jednostki, opartego o doświadczenia pracy w innej jednostce i obserwacje oraz doświadczenia funkcjonowania Izby Celnej w Białej Podlaskiej – wyjaśnia rzecznik Ministerstwa Finansów. Zdaniem szefa Służby Celnej w związku z tym sprawdzi się Woźniak (przed przyjazdem do Białej Podlaskiej był zastępcą dyrektora Izby Celnej w Rzepinie), który będzie mógł korzystać z doświadczenia poprzednika.
W kierownictwie bialskiej izby nastąpiła jeszcze jedna zmiana. Jednego z zastępców dyrektora Andrzeja Trymczuka zastąpił Waldemar Micewicz, któremu powierzono pełnienie obowiązków.
Foto:
Nowy p.o. dyrektor Izby Celnej w Białej Podlaskiej zapewnia, że będzie korzystał z doświadczenia swojego zastępcy Jerzego Siedlanowskiego