
Chory na rzadką chorobę nowotworową Daniel od lipca leży w szpitalu. W tych trudnych chwilach wspiera go nie tylko rodzina i bliscy, lecz także mieszkańcy wsi, z której pochodzi.
32-letni Daniel w wyniku wypadku samochodowego złamał nogę. Mimo niewielkich obrażeń obrzęk nie mijał, zaś mężczyzna był w coraz gorszym stanie. Lekarze zdiagnozowali nowotwór i zadecydowali o amputacji kończyny. Badania histopatologiczne wykazały, że jest to mięsak Ewinga, choroba, która bardzo rzadko występuje u osób w wieku powyżej 30 roku życia.
Na wieść o chorobie Daniela sołtys Dereczanki, z której mężczyzna pochodzi, a także sąsiedniej Berezówki zorganizowali zbiórkę pieniędzy na jego leczenie. - Razem z radą sołecką podjęliśmy decyzję, żeby wesprzeć Daniela. Jeśli jego stan się polepszy, będziemy dalej prowadzili akcję - mówi Urszula Jaworska, sołtys Dereczanki. - Sąsiednia Berezówka przyszła nam z pomocą, tam także sołtys Oleszczuk zbierał pieniądze, zaś szkoła z radą rodziców zorganizowała zabawę, z której dochód został przeznaczony na leczenie Daniela. Zebrane pieniądze przekazujemy bezpośrednio rodzicom Daniela - dodaje pani sołtys. - Nie spodziewałam się, że mam takich wspaniałych ludzi we wsi. Jedni dawali mniej, drudzy więcej, kto, ile mógł, ale ze szczerego serca - kończy.
Jak się okazuje, nie tylko mieszkańcy Dereczanki służy pomocą swoim sąsiadom. - W gminie Rokitno, w której mieszkam, w wyniku wypadku przy pracach rolnych chłopiec stracił rękę. Wtedy także zorganizowano zbiórkę, a społeczność lokalna chętnie pomagała. Pieniądze zbierano w kościele, sołtysi zaś podobnie jak w Zalesiu, pukali od drzwi do drzwi, prosząc o wsparcie - opowiada Katarzyna Kirczuk.
Daniel posiada subkonto w fundacji Avalon, dzięki któremu można wesprzeć go, przekazując 1% podatku lub darowizny pieniężne. Zebrane środki będzie mógł wykorzystać zgodnie z własną wolą. Jak podkreśla żona Daniela, każdy grosz się liczy, bo jeśli mężczyźnie uda się wyjść z choroby, koszty protezy i rehabilitacji będą ogromne.