Strona główna | Forum | Kontakt | Linki | Galeria | Okładki | O nas | Reklama | Archiwum |
WWW.E-WSPOLNOTA.COM | Jesteś tu: http://www.e-wspolnota.com Lubartów   Kosciol    Siostry_niosa_posluge_chorym_kobietom-1099
Wspólnota » Lubartów » Kościół | Środa, 28 lipca 2010r. 08:21

Siostry niosą posługę chorym kobietom

Autor: Anna Kołodyńska


Od ponad 60 lat siostry Felicjanki opiekują się chorymi i samotnymi kobietami. Wcześniej prowadziły w Jadwinowie sierociniec. Dopiero w 1991 roku po kapitalnym remoncie pomieszczeń powstał tu Dom Pomocy Społecznej.

Jadwinów, zwany przez mieszkańców Lubartowa „Jackiem” leży na granicy miasta i wsi. To miejsce magiczne, oddalone od hałasu samochodów i przypadkowych turystów. Jadąc z Lubartowa trafić tu można ulicą Pisakową lub Łąkową. Dom ukryty jest za zielonym murem rozłożystych drzew. Charakteru dodają nie tylko rośliny ale i dwa stawy znajdujące się przy wjeździe. To miejsce nie tylko magicznie wygląda, ma też niesamowitą historię.
Od lat 50-tych do Jadwinowa trafiają chore i starsze kobiety. Drugi dom stworzyły im tu siostry Felicjanki. W Domu Pomocy Społecznej mieszka 95 pań z całej Polski. Jak wyjaśnia siostra Teresilla Dzienisz, obecna członkini zarządu instytucji DPS, Felicjanki realizują swoją pracę w oparciu o umowę ze starostą, która została zawarta w 1903 roku. Jednak ostateczna decyzja o umieszczeniu kobiety w DPSie w Jadwinowie należy do Centrum Pomocy Rodzinie w Lubartowie. Panie, które tu trafiają mają spokój, komfortowe warunki i profesjonalną opiekę. Siostry pełniące opiekę nad kobietami mają odpowiednie wykształcenie. W Domu Pomocy Społecznej pracują również dyplomowane pielęgniarki, personel pomocniczy, terapeutki i rehabilitant. Zabiegi sióstr sprawiły, że w Jadwinowie jest najniższa opłata za pobyt w DPSie w całym województwie lubelskim.
To właśnie Felicjanki nadają ośrodkowi unikatowy charakter. Siostra Teresilla zaraża swoim optymizmem i aktywnością. Na pytanie co jej daje siłę do pracy odpowiada bez wahania. - Naszą siłą i radością jest to, że można człowiekowi pomóc. Po chwili siostra dodaje, że kobiety trafiają do Jadwinowa z różnych środowisk, czasem z bardzo trudnych warunków. Bywa też tak, że panie mają złe kontakty z rodziną. Rodziny zwyczajnie nie radzą sobie z opieką nad osobą starszą i schorowaną.
W Domu Pomocy Społecznej wielką rolę odgrywa całodzienna adoracja Krzyża. Zgodę na wystawienie Najświętszego Sakramentu wystawił w 2005 roku arcybiskup Józef Życiński po staraniach kapelana księdza Arkadiusza Paśnika. Jak podkreśla siostra Teresilla adoracja jest bardzo ważna dla mieszkanek. – Kobiety zmieniają się co pół godziny. Dla nas samych jest to zaskakujące, jak bardzo tego pilnują, że teraz jest dla nich czas na adorację. Bardzo sobie to cenią- mówi. Równie ważna jest dla mieszkanek DPSu codzienna msza święta i komunia. Przy Domu od lat stoi kaplica. Jej patronem jest Święty Antoni. – Tak było już w 1916 roku, gdy jeszcze kaplica była drewniana. Gdy drzewo zaczęło próchnieć wybudowano kaplicę murowaną. Stan surowy oddano w dwa tygodnie. Przy budowie pomagała nam okoliczna ludność- wspomina siostra Teresilla.
Siostry pracujące na Jacku muszę radzić sobie ze zwykłymi trudnościami. Jedną z nich jest borykanie się z funduszami na remonty. Felicjanki dbają o to, by panie czuły się tu dobrze. Często więc muszą przezwyciężać problemy lokalowe. Najtrudniejsze jest odpowiednie ułożenie pań w pokojach 3-4 osobowych, tak aby każda miała swój kąt. – Chcemy żeby miały tu namiastkę domu- wyjaśnia siostra. Na Jacku żyją kobiety ze schorzeniami somatycznymi, jest kilkanaście osób z Alzheimerem. W DPSie mieszkają też panie z różnymi upośledzeniami, przez które nie są w stanie same sobie radzić w życiu.
Dzień siostry Teresilli zaczyna się o godzinie 5-tej. Felicjanka jest zakrystianką i codziennie rano przygotowuje kaplicę. O wpół do siódmej siostry mają liturgiczną modlitwę dnia, czyli laudesy. Po mszy świętej, która jest o godzinie 7, siostra Teresilla zostaje na śpiewanie godzinek. Później jest śniadanie. Dopiero po jedzeniu ma ona czas na godzinne rozmyślanie. W Domu Pomocy Społecznej siostra Teresilla troszczy się o to, by zdobyć fundusze na budowę i remonty nowych pomieszczeń oraz na codzienne życie. Załatwia także sprawy z urzędami. – Choć pracy jest dużo to jestem bardzo szczęśliwa i cieszę się, że mogę tutaj być. Te owoce naszej pracy służą tym, którzy sami sobie pomóc nie mogą- wyjaśnia. W zgromadzeniu siostra Teresilla jest już 53 lata. - Gdybym miała jeszcze raz wybierać swoją drogę to wybrałabym duchowieństwo- oświadcza.
Źródłem siły Felicjanek jest modlitwa i dewiza założycielki Zgromadzenia błogosławionej Marii Angeli Truszkowskiej. Patronka Felicjanek zalecała, aby siostry nie wykluczały nikogo z kręgu opieki. W DPS w Jadwinowie schronienie znajdzie każda kobieta. Pod swój dach siostry przyjmowały także panie różnych wyznań. – Siłę daje nam codzienne spoglądanie na Chrystusa dla którego żaden człowiek nie był obcy- mówi siostra.


Już za tydzień przeczytają Państwo historię powstania sierocińca w Jadwinowie

 


Oceń wagę artykułu

Ocena: 3.6/5 (Oddane glosy: 14)

Komentarzy (0)     Dodaj swoją opinię Czytano: (1427) razy.

 

Skomentuj artykuł:
Imię/Nick:

Twój wpis:

Możesz wspisac jeszcze: znaków.


Proszę przepisać kod z powyższego obrazka:


Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego e-wspolnota.com nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Aby dodać komentarz należy wypełnić wszystkie pola formularza.

2009 Projekt i wykonanie pawlusza | © Wydawnictwo Wspólnota - Mateusz Orzechowski stat4u