
Na scenie lubartowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wystąpili muzycy grający reggae, m.in. Tallib, Kudłacz i Sensithief. W przedsprzedaży rozeszło się ponad 150 biletów.
Reggae Meus zorganizowano spontanicznie w ciągu kilku dni. Małgorzata Gryglicka-Szczepaniak, dyrektor Lubartowskiego Ośrodka Kultury zapowiada, że była to pierwsza taka impreza, lecz nie ostatnia. Docelowo koncert muzyki reggae z okazji meusa ma zapisać się jako stały punkt w kulturalnej mapie Lubartowa.
We wtorek do sali Spółdzielni Mieszkaniowej ściągnęła głównie młodzież. Bawiła się świetnie pod samą sceną. Jak się okazało, wśród miłośników tego rodzaju muzyki przeważyły dziewczęta, które żywo reagowały na padające ze sceny słowa i tak, jak muzycy podrygiwały w słonecznym rytmie, którego prekursorem był Bob Marley.
Fot.Radek Szczęch