
Autor: Anna KołodyńskaWiększość dj’i uważa, że wystarczy kupić sobie sprzęt, by grać w dyskotekach i klubach. Innego zdania są Artur Jóźwiak i Kamil Grabowski, organizatorzy kursu dla dj’i. Według nich, by opanować jeden trik powinno się spędzić za konsolą ponad dwadzieścia godzin. Potem młodego dj’a czeka jeszcze wiele tygodni ćwiczeń. Pomocne na początku muzycznej kariery mogą się okazać wskazówki starszych kolegów po fachu. By młodym ułatwić start na scenach dyskotek i klubów już po raz trzeci organizowany jest DJ Kurs. Tym razem po Osuchach i Krasnobrodzie, szkoła dla dj’i zawitała do Lubartowa. Jak twierdzi Kamil Grabowski w tym roku zgłosiła się rekordowa liczba uczestników z całej Polski. Do Lubartowa przyjadą młodzi dj’ie z Pomorza, Śląska i Małopolski. Kursantów czeka tydzień ciężkiej pracy pod okiem profesjonalistów. Swoje tajniki zdradzą między innymi D-Line, K-Tronik, Grabsu, czy Virus. - Opowiemy o historii muzyki, bo teraz w dyskotekach królują covery. Dj’e powinni wiedzieć, że te piosenki porywały już tłumy na parkiet. Będą też wykłady z prawa autorskiego, akustyki i porady, jak imprezę prowadzić- wyjaśnia Kamil. Jednak większą część kursu uczestnicy spędzą przy konsolach ćwicząc triki i poznając tajniki dj’ki. W trakcie szkolenia będzie można także nauczyć się produkować muzykę. Na koniec kursu jego uczestnicy otrzymają specjalne certyfikaty podpisane przez Mariusza Wuma, które to na pewno otworzą im drzwi przed scenami dyskotek i klubów. Ale to nie jedyny egzamin, jaki czeka kursantów. Na koniec szkolenia będą oni musieli zaprezentować swoje umiejętności przed publicznością. Organizatorzy zaplanowali dwie imprezy: w Lubartowie i Radzyniu, w trakcie których publika oceni, czy kursanci uczyli się pilnie. O szczegółach poinformujemy na naszych łamach już wkrótce. Patronat medialny nad kursem i imprezami objęła Wspólnota.