
Autor: Radosław Szczęch
Teza programu telewizyjnego mówiła o pokrzywdzonych przez sąd dwóch kolegach Pawła, którzy spędzili za kratkami 1,5 roku. Jako jedyny winny zabójstwa wskazany został oczekujący na zakończenie toczącej się już ponad trzy lata sprawy, Krzysztof P. To właśnie jego zeznania obciążały pozostałych kolegów zamordowanego. Sąd jednak nie dał wiary tym zeznaniom i uznał, że nie mają podstaw w dowodach. Ostatecznie więc zarówno Paweł Guz. jak i Robert W. wyszli na wolność całkowicie oczyszczeni z zarzutów. Dzisiaj powoli wyrastają na pozytywnych bohaterów, niewinnych i pokrzywdzonych przez nieludzki system sprawiedliwości.
Jeden z nich zdecydował się pokazać twarz przed kamerą. - Trafiłem do aresztu tylko na podstawie zeznań mordercy, który chciał się uchylić od winy – mówił w programie telewizyjnym Paweł Guz. W reportażu padły mocne słowa o kompromitacji prokuratury, która dawała się „wodzić za nos” Krzysztofowi P. Jak możemy się dowiedzieć, to m.in. przez częste zmiany składanych przez niego zeznań i konieczności ich wyrefikacji, sprawa ciągnęła się tak długo.
W komentarzach pod reportażem można przeczytać wpisy internatuów, którzy nie znając szczegółów sprawy, solidaryzują się z Pawłem Guzem. Wśród nich są jednak i takie, które bardzo krytycznie odnoszą się do reportażu „Interwencji”. – Cały ten reportaż to fikcja – napisał jeden z widzów. Inny zwrócił uwagę na to, że program powstał pod dyktando „pokrzywdzonego”.
Anna Marzęda, matka zamordowanego Pawła od początku nie wierzy w niewinność Guza i Roberta W. Uniewiniający wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie tego nie zmienił. Najwięcej jej wątpliwości budzi alibi obu mężczyzn. W sprawie pojawiają się ciekawe wątki, które stara się sprawdzać na własną rękę. Krew tajemniczych dwóch kobiet na szmacie, którą znaleziono w Kol. Pałecznica to tylko jeden z takich niezbadanych do końca tropów. Pani Anna jest już zmęczona kilkuletnią walką o wyjaśnienie tej sprawy. Odkąd zabito jej syna, ciągle przegląda akta, czyta i analizuje. Na temat tej sprawy wie więcej niż zmieniający się co jakiś czas prokuratorzy. Na każdą rozprawę przychodzi ze zdjęciem Pawła, upewniając się, że oskarżony Krzysztof P. chodź raz na nie spojrzy.
O pomoc w „ruszeniu” sprawy zabójstwa syna zwracała się do wielu osób i instytucji. Domaga się zmiany prokuratury. Pisała do Julii Pitery i Anny Komorowskiej, żony Prezydenta. Dzieliła się z nimi swoimi wątpliwościami odnośnie prowadzenia śledztwa. Bez rezultatu. Wcześniej swoją pomoc obiecywał Janusz Palikot. Dzisiaj została z tym sama.
W tej sprawie nie chodzi tylko o zabójstwo specjalisty od alarmów samochodowych.
Zdaniem Anny Marzędy, jej syn mógł dowiedzieć się czegoś, czego dowiedzieć nie powinien. Czegoś, co mogło bardzo obciążyć ludzi mających zarówno pieniądze jak i władzę. Dlatego musiał zginąć. To, kto zadał ostateczny cios nie miało już znaczenia. Wyrok zapadł i został wykonany. Teraz pora na inny wyrok, wyrok niezawisłego sądu.
do historii powiązań rodziny guz trzeba cofnąc się o 32 lata wstecz do roku 1979
Ocen ten komentarz:
tak,tak, na pewno ofiara sama się zabiła i zakopała w lesie a sprawca lub sprawcy nie mieli z tym nic wspólnego.
Ocen ten komentarz:
to jest trudna sprawa i pytania zabil czy nie ja mysle ze guz jest niewinny zamordowali lub zamordowal jak ktos zamorduje to pomocnikow mu nie potrzeba sam se da rade pooglodajcie w horrorach 3 prokuratorow prowadzilo to sprawe przyznam ze to koszmar siedzisz w domu a tu policja do ciebie wpada jestes skazany za morderstwo masakra jak w kafce proces tej ksiazce ilu mordercow jest na wolnosci a niewinnych w wiezieniu multum matka zamordowanego przezyła meke a takze i guza trudna sprawa czy zabil 1 czy 2 czy 3
Ocen ten komentarz:
Tak całe morderstwo zaplanował i wykonał tylko jeden człowiek , muszę przyznać że ,,zdolny'' NAWET LAIK WIE ŻE TO FIKCJA A PRAWADA I TAK WYJDZIE NA JAW TYLKO ZE SPORO WODY UPŁYNIE
Ocen ten komentarz:
Jak Lubartów długi i szeroki nikt nie wierzy w niewinność P Guza matka ma niewielkie szanse ale jednak powinna próbować dalej walczyć tylko potrzebuje odpowiedniego wsparcia specjalisty
Ocen ten komentarz:
Emilia z Brodnicy [2011-05-19 22:17]
Uważam,ze Paweł G. jest niewinny...bardzo mi szkoda tego chłopaka...ponieważ dużo wycierpiał i nadal cierpi, bo ludzie nie dadzą mu szybko spokoju... Matka zamordowanego chłopaka sama nie wie kto to zrobił....
Ocen ten komentarz:
Niedługo okaze się, że i sam morderca też jest niewinny a ofiarę zamordowali najeźdźcy z kosmosu po czym zakopali w lesie.
Ocen ten komentarz:
Ogladałam ten reportaż nie wierzyłam.To jakiś absurd, jak można skazać niewinnego człowieka? Wielkie wyrazu szacunku dla tego chłopaka, który tyle przeszedł. Stwierdzenie czas leczy rany nie jest najlepsze w tym przypadku bo w psychice tego młodego mężczyzny zostanie to już do końca życia. Ale trzymam za niego mocno kciuki!
Ocen ten komentarz:
Przecież ten chłopak sam się nie zabił i nie zakopał. Jedna osoba nie byłaby w stanie dokonać tego zabójstwa, jeżeli za samą zbrodnię odpowiada ten co siedzi to reszta mu z pewnością pomagała zacierać ślady a teraz udają, ze nic nie zrobili i o niczym nie wiedzieli bo kumpel wziął całą winę na siebie więc nie muszą się już o nic martwić.
Ocen ten komentarz:
e tam wy wszyscy ch**ja wiecie kazdy tylko osadzac umie tak naprawde on wcale bogaty nie jest ten pawel.g rodzina tonie w dlugach tylko po to by udowodnic niewinnosc znam ta rodzine bo jestem z tej samej miejscowosci i oplacalo sie bo chlopak jest niewinny gdyby faktycznie zabil to by nie odwolywali sie do Ziobry ani do rzecznika praw obywatelskich!!!! ludzie sami siebie posluchajcie czy faktycznie walczyli by o niego jak lwy gdyby faktycznie zabil??? a matka denata nie moze sie p prostu z tym pogodzic ale powinna miec pretensje wylacznie do naszego wymiaru sprawiedliwosci!!!!
Ocen ten komentarz:
e tam wy wszyscy ch**ja wiecie kazdy tylko osadzac umie tak naprawde on wcale bogaty nie jest ten pawel.g rodzina tonie w dlugach tylko po to by udowodnic niewinnosc znam ta rodzine bo jestem z tej samej miejscowosci i oplacalo sie bo chlopak jest niewinny gdyby faktycznie zabil to by nie odwolywali sie do Ziobry ani do rzecznika praw obywatelskich!!!! ludzie sami siebie posluchajcie czy faktycznie walczyli by o niego jak lwy gdyby faktycznie zabil??? a matka denata nie moze sie p prostu z tym pogodzic ale powinna miec pretensje wylacznie do naszego wymiaru sprawiedliwosci!!!!
Ocen ten komentarz:
w juliopolu to znam to miejscowość tam gdzie grasuje słynna chupaczabra
Ocen ten komentarz:
A moze niech matka Pawła M. opowie wszystkim jak biegała po Juliopolu i szantarzowała kobietę żeby składała fałszywe zeznania w tej sprawie że niby widziała 3 osoby w lesie które kopią dół.
Ocen ten komentarz:
Wizja lokalna [2011-01-13 10:14]
Czy pamiętacie nagranie z wizji lokalnej???
Ocen ten komentarz:
DO: Raz tak, raz siak. [2011-01-10 02:43]
Matka denata jak to nazywasz pierwszego jak tylko został zatrzymany od razu skojarzyła, ze ma coś z tym wspólnego. Powałka panicznie reagował na jego osobę. Miał lecieć za granicę za parę dni itp. Albo zapytam inaczej. Byłeś na choć jednej sprawie. Najlepiej na tej, na której zeznawał on i jego matka i ojciec. Ojciec się zaplątał, matka leciała bo miała wyćwiczoną wersje. Nie siedział w czasie rozprawy w więzieniu tylko w domu. Sprawa była wyłączona bo tym światem rządzą pieniądze. Zapytaj prokuratora skąd Paweł G. w ciągu niespełna 2 lat uzbieram 250.000 zł na koncie + Audi A8. Dobrze, że nie masz siostry, która go znała. Być może już by zaginęła a jej krew była na szmatach zakopanych razem ze szmatami z krwią dwóch innych kobiet (w aktach sprawy jest, było odczytane na sprawie). Powałka jest tylko pionkiem. Niestety nasz wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie zagrać w tę grę.
Ocen ten komentarz:
DO: Raz tak, raz siak. [2011-01-10 02:43]
Matka denata jak to nazywasz pierwszego jak tylko został zatrzymany od razu skojarzyła, ze ma coś z tym wspólnego. Powałka panicznie reagował na jego osobę. Miał lecieć za granicę za parę dni itp. Albo zapytam inaczej. Byłeś na choć jednej sprawie. Najlepiej na tej, na której zeznawał on i jego matka i ojciec. Ojciec się zaplątał, matka leciała bo miała wyćwiczoną wersje. Nie siedział w czasie rozprawy w więzieniu tylko w domu. Sprawa była wyłączona bo tym światem rządzą pieniądze. Zapytaj prokuratora skąd Paweł G. w ciągu niespełna 2 lat uzbieram 250.000 zł na koncie + Audi A8. Dobrze, że nie masz siostry, która go znała. Być może już by zaginęła a jej krew była na szmatach zakopanych razem ze szmatami z krwią dwóch innych kobiet (w aktach sprawy jest, było odczytane na sprawie). Powałka jest tylko pionkiem. Niestety nasz wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie zagrać w tę grę.
Ocen ten komentarz:
Jak ktoś jest winien to powinien siedzieć, tylko nie powinni tego badać przez 1,5 roku cały czas trzymając goscia w anclu, a potem wypuszczać gościa nie mówiąć mu nawet "sorry". Nikomu z Was tego nie życzę. Nad tym się zastanówcie!!! Każdy sądzia zrozumie to dopiero wtedy, jak mu immunitet uchylą i oskarżają jak każdego innego obywatela, chociaż i tak daleko od wsadzania sędziego do ancla. Sądy są temu winne ,że są łaskawe dla nieróbstwa prokuratorów i policji - zawsze areszty przedłużają. Kiedyś w Lubartowie najpierw lubartowscy sędziowie trzymali JP ponad rok , a potem jeden z tych sędziów musiał uniewinnić JP. Czemu ci sędziowie nie myśleli o takiej możliwości wcześniej? Ciekawe jakie mieli samopoczucie? Czy ktoś ich o to pytał?
Ocen ten komentarz:
zainteresowany sprawą, do komentarza ponizej [2011-01-05 16:31]
Jak nie masz pojęcia o sprawie to się nie wypowiadaj. Przekonania matki są oparte na wątpliwościach wynikających z akt. Po zapoznaniu się z nimi zaczęła przedstawiać swoje "domysły". Wystarczyło przyjść na parę rozpraw, żeby się dowiedzieć o jakie wątpliwości chodzi. Chociażby najprostszy przykład z rozprawy: kiedy jeden ze świadków przyznaje się, że jednemu z "pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości" (jak się tutaj o nich pisze) pod jego wpływem daje fałszywe alibi. Drugi przykład to opinia biegłego informatyka, który stwierdził, że czas (na komputerze pana ze zdjęcia powyżej) był przestawiany o parę godzin w dniu zabójstwa (gdzie jego alibi było m.in. oparte na tym, że w czasie zabójstwa korzystał z komputera). Ale, że zeznawali jako świadkowie,a sprawa nie dotyczyła ich, tylko tego co siedzi - to sąd nic z tym nie mógł zrobić. Zastanawiające tylko jest to dlaczego prokuratura rozdzieliła to na dwie sprawy, skoro wszystko jest ze sobą powiązane. Wg mnie przez ten cały czas nic nie zostało do końca wyjaśnione, i to jest po prostu śmieszne. Tylko nie wiem, czy nie ma ludzi, którzy by potrafili dojść do prawdy (w co wątpie), czy ktoś nie chce, żeby prawda wyszła na jaw (co jest bardziej prawdopodobne).
Ocen ten komentarz:
Raz tak, raz siak. [2011-01-05 12:50]
Pani Marzęda najpierw w życiu tego człowieka o nic by nie podejrzewała. Później przyjęła postawę "na skazanie" i tego się trzyma. Wina to nie jest kwestia przekonania matki denata, tylko kwestia dowodów. Aresztowani mają pełne prawo czuć się pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości.
Ocen ten komentarz:
Ryśiek z klanu [2011-01-04 20:54]
Oto prosze państwa taaaaaak wygląda polski sad i prokuratóra oni byle biednych i pokrzywdzonych to szybko ukaża a tych ch*jów to odrazu wypuscili bo jak morderce i bogatego oskarżą to i tak szybko wypuszcza bo sie boja a jeszcze bogaty i morderca to sąd i prokuratore przekupi tak działaja polski sad i prokuratora złodzei i bogatych to sie jaaaak ognia boją nasi sedzia
Ocen ten komentarz: