
- No odezwij się Krzysiu! Co myśmy ci zrobili? – wołała na rozprawie 25 stycznia Anna Marzęda do Krzysztofa P. „Krzysiu” zwracała się rodzina Marzędów do Krzysztofa P., kiedy odwiedzał ich jako przyjaciel Pawła. „Przyjaciel” okazał się jednak zabójcą. Sąd wymierzył mu karę 25 lat wiezienia. Pięć lat spędzone w areszcie zaliczono mu na poczet kary.
Relacja z ogłoszenia wyroku w papierowym wydaniu Wspólnoty, już we wtorek (31.01)
powinien dostać [2012-01-25 22:29]
ale dożywocie bez prawa do zwolnienia warunkowego. Jakim trzeba być obrzydliwym i podłym człowiekiem zeby zamordować swojego kolegę, człowieka który mu ufał i uważał za przyjaciela. Oby los go sprawiedliwiej osądził niż ten sędzia.
Ocen ten komentarz:
A odszkodowanie? [2012-01-25 22:24]
Podobno walczył o kase? Dostanie?
Ocen ten komentarz:
co to jest 25 lat? [2012-01-25 22:12]
w cywilizowanym kraju za zabójstwo z premedytacją dostałby dożywocie a tak odsiedzi połowę kary i wyjdzie śmiejąc się rodzinie zamordowanego kolegi prosto w twarz.
Ocen ten komentarz: