Strona główna | Forum | Kontakt | Linki | Galeria | Okładki | O nas | Reklama | Archiwum |
WWW.E-WSPOLNOTA.COM | Jesteś tu: http://www.e-wspolnota.com Lubartów   Wydarzenia    Jak_Wspolnota_z_Lubartowiakiem-16
Wspólnota » Lubartów » Wydarzenia |

Jak Wspólnota z Lubartowiakiem

"Prasa powiatowa nie narzeka na brak czytelników. Tylko że tam, gdzie leży jej siła, ma też największego wroga: burmistrzów i ich urzędników uzbrojonych we własne samorządowe gazety" donosi dziennik Rzeczpospolita

Tomasz Wróblewski pochyla się nad problemem nieuczciwej konkurencji jaką dla prywatnych wydawców stanowią gazety wydawane przez wójtów i burmistrzów. Rzeczpospolita podaje przykłady z małych miast i powiatów. Wśród nich znalazł się powiat lubartowski i Tygodnik Wspólnota konkurujący z wydawanym przez miejscowy ośrodek Kultury „Lubartowiakiem”.
- Wszystkim, którzy sądzili, że gazety najgorsze mają już za sobą, radzę pogadać z Radosławem Szczęchem, redaktorem naczelnym „Wspólnoty Lubartowskiej”, który musi w nocy pilnować, żeby urzędnicy miejscy nie zdzierali jego materiałów promocyjnych - pisze Wróblewski.

Wróg jest najbliżej
Prasa powiatowa, blisko 300 tytułów w całym kraju, nie narzeka na brak czytelników. W przeciwieństwie do centralnej i wojewódzkiej ma coraz więcej reklam, zwiększa nakład, zatrudnia dziennikarzy. Największą wartością jest oczywiście ich unikalna, lokalna informacja. Tylko że tu, gdzie leży ich siła, mają największego wroga: burmistrzów, prezydentów miast i ich urzędników uzbrojonych w samorządowe gazety. Podległe lokalnym politykom czasopisma odbierają niezależnej prasie czytelników, reklamy i utrudniają dostęp do informacji. Wydawcy niezależnej prasy z nadzieją spoglądali na przyjętą właśnie ustawę o finansach publicznych, która porządkuje działania samorządów. Ustawa likwiduje wiele zbędnych zakładów budżetowych, w tym niektóre gazety samorządowe. Świetna to okazja do zlikwidowania tego absurdu. Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska, współautorka projektu ustawy, mówi jednak, że o prasie samorządowej nikt nie pomyślał całościowo. Wydawnictwa funkcjonujące jako zakłady budżetowe znikną, ale bez jasnych procedur wykonawczych przekształcą się w podległe spółki czy równie anachroniczne twory, np. biuletyny informacyjne domu kultury.

Jak to w Lubartowie bywało
Pieniądze z rynku reklamy zabierają np. władze Lubartowa, które informacje o przetargach i miejskie ogłoszenia zlecają wyłącznie swojej gazecie: „Lubartowiakowi”. - Ciekawe, jak potem to rozliczają między sobą - żartuje Radosław Szczęch z konkurencyjnej „Wspólnoty Lubartowskiej”. Ale wydawcom nie jest do śmiechu, kiedy przy kolejnych rozmowach z klientami reklamowymi słyszą, że urzędnicy miejscy domagają się od firm zabrania ogłoszeń z niezależnych gazet. Zakłady budowlane, przewozowe i oczywiście wszelkie publiczne instytucje nie mają wyboru. Jeżeli chcą mieć miejskie kontrakty, muszą się reklamować w gazecie kontrolowanej przez burmistrza. Większość lokalnych polityków woli tradycyjną współpracę z mediami: własną gazetę samorządową, która pisze pod dyktando. Próby wybicia się na niezależność natychmiast są karane. W Lubartowie. Radek Szczęch, naczelny „Wspólnoty Lubartowskiej”, przygotował tekst o mocno kontrowersyjnej sprzedaży miejskiego domu kultury. Przed kamienicą ustawiła się pikieta, były radio i nawet telewizja z Lublina. Na miejsce przyjechał burmistrz Jerzy Zwoliński. - Odpowiadał na wszystkie pytania; gdy ja zadałem pytanie, stwierdził ostentacyjnie, że dla „Wspólnoty” nie będzie się wypowiadał.
Dla „Rzeczpospolitej” też był nieuchwytny
„Wspólnota Lubartowska” to stosunkowo młody tygodnik. Lokalni urzędnicy wciąż nie mogą się pogodzić z jego istnieniem i wścibskimi pytaniami dziennikarzy, ale też ekspansją na rynku kosztem samorządowego „Lubartowiaka”. Dwa ostatnie lata z rzędu przez miasto przebiegała trasa Tour de Pologne. „Wspólnota” podpisała umowę z organizatorem wyścigu na wyłączną współpracę prasową. Płaciła za to powierzchnią reklamową i tekstami promocyjnymi. Burmistrz miasta nie uznał porozumienia. W 2008 roku baner „Wspólnoty” został w nocy zerwany. W tym roku baner również zawisł. Na dwie godziny przed przejazdem kolarzy szef wydziału promocji Marek Pankowski zażądał zdjęcia transparentu. Twierdził, że za przywilej trzeba też płacić miastu. Ciekawe, że za ten sam przywilej nie płaciła gazeta samorządowa. Mało tego, „Lubartowiak” nie miał umowy z organizatorami wyścigu i teoretycznie nie miał prawa wywieszać swoich materiałów promocyjnych. Ale wisiały. Dlaczego? Dyrektor Pankowski z rozbrajającą szczerością tłumaczył mi: - To nie jest taka normalna wolna gazeta, to gazeta w naszych strukturach, a tamta jest w opozycji do burmistrza.
Dyrektor Pankowski nie widzi nic zdrożnego w tym, że urzędnicy miejscy torpedują wysiłki prywatnej firmy. Przeciwnie, uważa, że wspierając własną gazetę, odpowiadają na potrzeby mieszkańców. Odrzucają pomówienia o stronniczość i wykorzystywanie samorządowego tytułu do celów politycznych. Andrzej Rogiński z warszawskiego „Południa” twierdzi, że nie istnieje coś takiego jak bezstronna gazetka burmistrzowska: - Dwór wymusi wcześniej czy później publikacje promujące burmistrza czy jego stronnictwo polityczne. To nie przypadek, że ustawa o samorządzie terytorialnym nie dopuszcza działalności gospodarczej lokalnych władz. Nawet pozornie niewinna aktywność rynkowa musi doprowadzić do dyskryminacji prywatnych firm, w tym wypadku wydawców. Dlatego większość gazet samorządowych wydawana jest pod przykrywką domu kultury, a reklamy nazywane są współfinansowaniem działalności kulturalnej czy usługą informacyjną.
Działalność sprzeczna z prawem
Coraz częściej burmistrzowie i gminy sprzedają powierzchnie reklamowe w swoich gazetach. O tym, że zdają sobie sprawę, iż taka działalność jest sprzeczna z prawem, najlepiej świadczą stanowiska, na jakich zatrudniani są dziennikarze. Większość na etatach urzędników domu kultury albo pod przykrywką zupełnie innych wydziałów, czasem nawet bez wpisywania prac redakcyjnych w zakres obowiązków. W opinii prawnej przygotowanej dla Izby Wydawców Prasy prof. Michał Kulesza zwraca uwagę, że działanie mogące zagrażać lub naruszać interes przedsiębiorcy jest nieuczciwą konkurencją. W szczególności kiedy sprawcą jest państwo.

Tomasz Wróblewski

 


Oceń wagę artykułu
  • Obecnie: 2.40/5

Ocena: 2.4/5 (Oddane glosy: 48)

Komentarzy (12)     Dodaj swoją opinię Czytano: (35444) razy.

 

Seba123 [2011-03-10 14:11]

Morze byś



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.53/5

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 17)

 

tak tak [2010-11-17 22:20]

najdroższe trunki są na najwyższej półce



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.46/5

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 26)

 

Media-tor [2010-11-15 23:13]

Wróblewski zarobił bardzo dużo, bo jest specjalistą z najwyższej półki.



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.36/5

Ocena: 2.4/5 (Oddane glosy: 22)

 

Niezależni [2010-11-15 18:26]

Ile Tomasz Wróblewski zarobił na szkoleniach prowadzonych we "Wspólnocie" :-)



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.52/5

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 21)

 

Josef46 [2010-10-26 20:25]

Wszystkie tytuły nie są pozbawione nadzoru właścicielskiego,jednak najbardziej pod dyktando właściciela pisze niestety"Wspólnota".Są wyrażne polecenia Mateusza Orzechowskiego.Nigdy wspólnota nie napisze,że PO,PSL i SLD podejmuje szkodliwe decyzje dla Lubartowa,a to nie leży w interesie mieszkańców.Mamy mieć obiektywny przekaz i sami sobie skomentujemy!



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.79/5

Ocena: 2.8/5 (Oddane glosy: 24)

 

Ty ... "dom kultu" [2010-07-25 22:08]

z choinki sie zerwales? Szczench nie jest naczelnym Wspolnoty!! i ty sie prasa interesujesz? smiechu warte!!!



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.24/5

Ocena: 2.2/5 (Oddane glosy: 25)

 

dom kultu [2010-07-25 20:26]

"W Lubartowie. Radek Szczęch, naczelny „Wspólnoty Lubartowskiej”, przygotował tekst o mocno kontrowersyjnej sprzedaży miejskiego domu kultury. Przed kamienicą ustawiła się pikieta, były radio i nawet telewizja z Lublina" W Lubartowie dom kultury w kamienicy??? Skąd ten szczench sie zerwał. A moze to o radzyniu podlaskim



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 1.87/5

Ocena: 1.9/5 (Oddane glosy: 23)

 

robert [2010-06-11 13:25]

dlaczego jeszcze nic nie ma o wczorajszym wypadku w miejscowości pałecznica kol



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.00/5

Ocena: 2.0/5 (Oddane glosy: 20)

 

janek [2010-02-11 15:10:52]

p.burmistrz przemyślał ,żeby dalej ludzi tumanić to wysłał ludzi aby oczyszczali zejścia z chodników na przejścia dla pieszych!!!referendum już blisko to wypadało by troszeczkę zabłysnąć. posadki szkoda to nawet o publicznej debacie myśli-tonący brzytwy się chwyta.jeśli chodzi o oświetlenie to mieszkańcy osiedli powykupowali mieszkania i też płacą podatki do um a p.burmistrz odcina gałązkę z której je jabłka, bardzo nie po gospodarsku bardzo!!!



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.97/5

Ocena: 3.0/5 (Oddane glosy: 29)

 

janek [2010-02-09 15:41:11]

rajcowie urzędu miasta potrafią sobie podporządkować niektórych radnych; redakcję lubartowiaka też,do komentarzy wymagają adresu e-mail żeby wiedzieć kto i co napisał.dobrze że to nie białoruś bo oporni trafiali by do aresztu na jeden lub dwa miesiące i po temacie.ciekawy jestem zachowania piętaszków p.burmistrza po referendum ,ponieważ wyniki są do przewidzenia wyborcy powinni sobie poprzypominać wszystkie złe inie kompetentne posunięcia p.zwolińskiego!!!



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.88/5

Ocena: 2.9/5 (Oddane glosy: 25)

 

paw [2010-01-05 18:05:48]

brawo!!! znalazł się wreszcie ktoś odważny, aby poruszyć problem "lubartowiaka" i jego całkowitego uzaleŻnienia od um.dobrze, że ta informacja mogła pójść "w polskę".ja w "lubartowiaku" nie oglądam już nawet zdjęć...



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 2.79/5

Ocena: 2.8/5 (Oddane glosy: 28)

 

Wymagający czytelnik [2009-11-25 19:44:23]

samorządowa gazeta to ciekawy paradoks - za podwójne pieniądze mieszkańców - i te w cenie gazety, i te w podatkach, władze robią sobie propagandę.



Ocen ten komentarz:

  • Obecnie: 3.00/5

Ocena: 3.0/5 (Oddane glosy: 31)

 

Skomentuj artykuł:
Imię/Nick:

Twój wpis:

Możesz wspisac jeszcze: znaków.


Proszę przepisać kod z powyższego obrazka:


Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego e-wspolnota.com nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Aby dodać komentarz należy wypełnić wszystkie pola formularza.

2009 Projekt i wykonanie pawlusza | © Wydawnictwo Wspólnota - Mateusz Orzechowski stat4u

 

Ta witryna używa ciasteczek (cookies), dzięki którym serwis może działać lepiej. Użytkowanie tej strony traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies.