
Lista osób, które wpłaciły zaliczki na zakup okien i drzwi w firmie państwa B., jest długa. Niestety wielu z nich do dzisiaj nie otrzymało ani towaru, ani zwrotu pieniędzy. Marian Więsek proponuje zebrać poszkodowanych i wnieść pozew zbiorowy.
O sprawie nieuczciwego przedsiębiorcy pisaliśmy w lecie ubiegłego roku. W sierpniowym numerze ukazał się artykuł "Miesiącami czekają na okna i drzwi". Po tej publikacji okazało się, że oszukanych klientów jest więcej. Cierpliwość wielu z nich już dawno się skończyła i sprawę zgłosili na policję. Oddzielne postępowanie dotyczące firmy prowadzi lubartowski Urząd Skarbowy. Wielu klientów do dzisiaj nie otrzymało swoich należności, a telefon w firmie nadal milczy. Przedsiębiorcę trudno zastać w Lubartowie. Prawdopodobnie zwinął interes i przeniósł się do Lublina. Jak wysokie są jego łączne zobowiązania wobec swoich klientów - nie wiadomo.
Marian Więsek, który pierwszy opowiedział nam o swoich problemach, do dzisiaj nie otrzymał 2 tysięcy złotych. Mieszkaniec Łucki chce zebrać wszystkich poszkodowanych i wnieść przeciwko przedsiębiorcy pozew zbiorowy. Z tego powodu wydał zgodę na publikację swojego numeru telefonu: 727 259 670. Wszystkich, którzy mają problem z firmą oferującą okna i drzwi, prosi o kontakt. Jego zdaniem to najlepszy sposób, by odzyskać stracone pieniądze.