
Od 10 do 12 lat więzienia grozi Sylwestrowi S., który w październiku śmiertelnie potrącił 8-letniego chłopczyka. Jadąc samochodem mężczyzna miał we krwi 0,25 promila alkoholu.
Ostatniego października po południu Sylwester S. jechał przez wieś Wielkolas (gmina Abramów, powiat lubartowski). 8-letni chłopczyk akurat zawracał rowerem na jezdni. Kierowca potrącił dziecko, a później uderzył w ogrodzenie posesji. Mimo szybkiej reanimacji, chłopiec zmarł. Kierowca jechał samochodem przekraczając dwukrotnie dozwoloną prędkość - na liczniku miał 100 km/h. Okazało się także, że nie miał wymaganego prawa jazdy. Stracił je dwa tygodnie wcześniej. Wtedy również prowadził auto po pijanemu. Miał we krwi 0,7 promila alkoholu. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia. To o 4 lata mniej niż za spowodowanie wypadku. W tej chwili Sylwester S. przebywa w areszcie. Przyznał się do spowodowania wypadku w Wilkolesie.
Dlaczego zaniżono karę? O tym w papierowym wydani Wspólnoty, już dziś.
Dziecko już nie wróci, rodzina z płaczu i tęsknoty umiera a ten człowiek dostaje zaledwie 8 lat kary... To są żarty, przepraszam??
Ocen ten komentarz:
takie kary tylko zachęcają [2012-01-31 13:12]
do popełniania przestępstw. Nawet jak dostanie te 12 lat to odsiedzi połowę, wyjdzie i nadal będzie jeździł po pijaku. Na takich durniów nie ma sposobu bo nawet ewentualna kara nie odstraszy od jazdy na podwójnym gazie. Poza tym wcale bym się nie zdziwił gdyby to na chłopca zrzucono część odpowiedzialnosci za spowodowanie wypadku bo w Polsce pijak za kierownicą ma większe prawa niż jego ofiara a kara nie jest adekwatna do popełnionego czynu.
Ocen ten komentarz: