
Autor: Magdalena Oknińska
„Łukowiacy” poznali Czechów z Havirowa i Ukraińców ze Lwowa w ubiegłym roku na festiwalu w Primorsku w Bułgarii. Postanowili zaprzyjaźnić się z sąsiadami i zaprosili ich na występ do Łukowa. Zespół „Wikrutasiki” reprezentowała grupa młodszych dziewcząt, śpiewających i tańczących do ukraińskiej muzyki ludowej. Liczniejsza i starsza grupa „Vonicka” prezentowała tańce, pieśni i zabawy czeskich górali. Tancerzom z Czech towarzyszyła kapela, która miała kilka solowych wejść.
Występ gości był żywiołowy, kolorowy, pełen energii. Łukowianie serdecznie przyjęli roztańczoną młodzież , a kiedy wystąpiły chwilowe kłopoty ze sprzętem grającym, dodawali jej otuchy brawami. 2,5 godzinne widowisko zgromadziło liczną publiczność. Niestety nie dla wszystkich wystarczyło miejsc siedzących. I trochę wstyd było patrzeć na wspaniały występ i stroje młodych tancerzy na tle obskurnej, czarnej sceny. Ciekawe, czy takie refleksje mieli równie pan burmistrz i pan wicestarosta, którzy oglądali występ z pierwszych rzędów? Czy tak powinna wyglądać sala koncertowa domu kultury 30-tysięcznego miasta? Nie warto się jednak przejmować i wstydzić. Już niedługo miasto będzie zapraszało gości na występy do najdroższego parku w regionie. A kultura dalej będzie się kisiła w Domu Partii.
Foto:
Zespół „Vonicka” z Czech otrzymał gromkie brawa