
Składki pobierają, a rowów nie czyszczą. Woda stała do późnej jesieni. Rolnicy mieli utrudniony dojazd do pól. Złorzeczą na Spółkę Wodną, która ich zdaniem nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
Z prośbą o interwencję zwrócił się do nas pan Leszek z Szaniaw. Rolnik pochodzi z gminy Zbuczyn. W 2004 roku kupił ziemię na terenie Strzyżewa i Kownatek. Jak mówi pan Leszek, problem wód zalewowych dotyczył terenu ok. 200 hektarów. W tych dwóch wsiach pan Leszek wyraz z synami gospodaruje na ok 40 hektarach. - Na wiosnę zalewa nas szczególnie na terenie Strzyżewa - żali się rolnik. Winą za taki stan rzeczy obarcza łukowską Spółkę Wodną, która powinna konserwować rowy melioracyjne,
Spółki to wymysł minionej epoki-niestety tylko w Polsce.Zbierają pieniądze na konserwację ale tylko pensje za to są i premie.Po co tyle ludzi siedzi w biurach-szpadle im dać i niech zapier..... na rowy.Niech pokażą jak te sprawy wyglądają w UE.Ludzie-nie dajcie się baranom zastraszać bo komuna już minęła i teraz musi być zrobione żeby pobierać opłatę.W sklepie też się płaci jak towar dadzą do ręki.Mają jedno sakramentalne wytłumaczenie-nie robimy bo nie płacą-ale niech powiedzą co robili jak rolnik płacił-gdzie są tamte pieniądze????
Ocen ten komentarz:
To prawda nic nie robią tylko zbierają pieniądze za konserwację , co na to starostwo?
Ocen ten komentarz: