
Barbara Kobojek żyje w strachu. Mieszkanka Róży Starej, której sąsiad groził, że zabije ją i jej męża, obawia się ponownego ataku.
Piajny mężczyzna wtargnął na podwórko gospodarzy. Trzymał w rękach niezłożoną strzelbę. Kobieta natychmiast zadzwoniła na komisariat policji i zgłosiła zajście. Intruz poszedł do sąsiadów, gdy wrócił na podwórko małżeństwa, zjawiła się policja. Funkcjonariusze obezwładnili mężczyznę. Następnego dnia pani Barbara nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyła sąsiada, który wrócił do domu. Mężczyzna został zwolniony po 24 h. Wciąż grozi małżeństwu. Przyczyną jego agresji jest podobno spór o drogę jaki toczy się między nimi.
Wypowiedzi stron relacjonujące zajście i więcej informacji w tej sprawie, w papierowym wydaniu Wspólnoty
czekają aż dojdzie do tragedii [2012-01-25 14:33]
to moze wtedy coś zrobią, tak jak tutaj : [url]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120125/PODLASKA/303246640[/url]
Ocen ten komentarz: