
Autor: Katarzyna Fronc
Chętnych do zabawy i równocześnie wspierania działań Stowarzyszenia Rozwoju Żeglarstwa w Międzyrzecu Podlaskim nie brakowało. Ponad osiemdziesiąt osób przyszło w sobotę 30 stycznia na bal żeglarski w sali Bałtyk. Dochód ze sprzedaży wejściówek i przeprowadzonej licytacji zasili konto stowarzyszania. Jego członkowie, chcąc połączyć przyjemne z pożytecznym, postanowili właśnie w taki sposób zebrać choć część funduszy na remont łódek i rowerów wodnych, kupno sprzętu asekuracyjnego i wyposażenie nowo powstałej międzyrzeckiej drużyny Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którą kieruje Andrzej Trościańczyk.
Z realizacją balu żeglarskiego członkowie stowarzyszenia czekali rok czasu, bo to właśnie wtedy zrodził się pomysł. Wpadł na niego wiceprezes SRŻ ds. finansowych Tomasz Suchodolski. – Latem organizujemy pikniki, więc pomyśleliśmy: dlaczego nie zorganizować czegoś podobnego w karnawale. W końcu to sprzyjający zabawie okres – mówi Roman Tusz, wiceprezes ds. organizacyjnych. Zapewnia, że stowarzyszenie już myśli o rozpoczęciu sezonu wodnego. – Chcemy być przygotowani, mieć wyremontowane łódki i fundusze na kupno nowych kamizelek ratunkowych i asekuracyjnych. To bardzo ważne dla bezpieczeństwa i komfortu wypoczywających i szkolących się w Międzyrzecu osób – dodaje Szczerbicki.
Bawili się przy Hiszpańskich Dziewczynach
Stowarzyszenie najważniejsze już ma – grupę zaangażowanych w działanie osób, które chcą promować kulturę marynistyczną i wypoczynek nad wodą. Miejsce do tego mają znakomite, o czym świadczą tłumy wypoczywających latem nad międzyrzeckimi akwenami. W ubiegłym roku stanica żeglarska miała już pełną infrastrukturę. Powstały łazienki z natryskami, profesjonalne pływające keje, domki do wynajęcia, pole namiotowe i do karawaningu oraz zadaszone miejsca, w których można grillować lub organizować ogniska. Cały teren stanicy jest oświetlony i ogrodzony. – To ważne tym bardziej, że coraz więcej dzieci przebywa na biwakach i szkoleniach letnich. Organizujemy też zielone szkoły, które łączone są z nauką żeglarstwa. Trwają od czerwca do października. Prowadzimy też szkolenia na stopnie żeglarskie i motorowodne – wyjaśnia prezes SRŻ. – Przy wielu pracach pomagali sami członkowie stowarzyszenia, a także lokalni przedsiębiorcy. – Wszystkim nam zależy, żeby z walorów naturalnych miasta mogli korzystać jego mieszkańcy – dodaje Roman Tusz.
Temu właśnie służyć miał bal żeglarski. – Organizację trzeba pochwalić. Nawet bardzo – mówi zadowolony uczestnik zabawy Jan Iwaniuk z Międzyrzeca Podlaskiego. – Z żoną prawie nie schodziliśmy z parkietu, bo muzyka była świetna – zapewnia. Do tańca przegrywał radzyński zespół Hiszpańskie Dziewczyny. Gościom szczególnie podobał się walc z kotylionami.
Impreza była na tyle udana, że stowarzyszenie zamierza podobne urządzać w przyszłości. Najbliższa w lipcu. – Będzie to już trzeci nasz piknik – wyjaśnia Leszek Szczerbicki.
A ile tam prezesów. Sami prezesi. A macie prezesa od mycia kibli? Chyba i ja założę stowarzyszenie. I zrobię charytatywny bal na rzecz mojego hobby. Gazeta o tym napisze i będę bardzo dumny. Żenada
Ocen ten komentarz:
ja też lubię te hiszpańskie dziewczyny
Ocen ten komentarz: