
Autor: Sylwia Hukaluk- Kamecka
Od początku 2010 roku PKS dokłada do 80 procent wykonywanych kursów. Do maja straty spółki zamknęły się kwotą około 100 tys. zł. Aby zmniejszyć koszty z początkiem roku zamknięto poczekalnię, obcinano kolejne kursy. Międzyrzecki PKS nie jest jednak wyjątkiem. PKS Wschód w czasie od początku roku do końca maja oszacował straty na 1,7mln zł. Skarb Państwa chce wyzbyć się PKS-ów. Międzyrzecką firmę czeka więc prywatyzacja lub komunalizacja. W drodze prywatyzacji pierwszeństwo do przejęcia majątku miały samorządy: wojewódzki i powiatowy. Początkowo żaden z nich nie wyraził chęci prowadzenia spółki. Była także możliwość, by mienie PKS przejął Międzygminny Związek Komunalny, ale i on nie był tym zainteresowany. - Związek nie udźwignąłby ciężaru utrzymania PKS. Ewentualnym wyjściem byłoby dla nas tylko wsparcie powiatu, gdyby ten wyraził chęć przejęcia. Nie było ze strony władz powiatowych zainteresowania, dlatego nic nie możemy zrobić - mówi Artur Grzyb, prezes związku, burmistrz Międzyrzeca. Samo miasto nie może przejąć spółki, bo transport pozamiejski nie jest wpisany w jego zadania.
Nic na siłę
W związku z brakiem zainteresowania przejęciem ze strony władz samorządowych wdrożono procedury prywatyzacji. Przygotowywano się do wyceny wartości majątku PKS Międzyrzec i sprzedaży mienia prywatnemu inwestorowi. - Dla nas oznaczało to, że przedsiębiorstwo może przestać istnieć. Inwestor prywatny jest jedynie zobowiązany do tego, by zagwarantować niezmienność zatrudnienia tylko w pewnym czasie. Potem może nawet zmienić branżę, zrezygnować z przewozów lub okroić ją do minimum i pozostać tylko przy dochodowej działalności np. Stacji paliw, Okręgowej Stacji Diagnostycznej czy dzierżawie terenu – mówi Jarosław Siedlanowski, prezes PKS Międzyrzec. Gdy już wszystko przemawiało za tym, że spółka trafi w prywatne ręce, marszałek województwa lubelskiego wyraził wstępną chęć przejęcia. Decyzja ostateczna w sprawie przejęcia spółek z Międzyrzeca, Białej, Puław, Biłgoraja, Zamościa i Radzynia należy do sejmiku. Jeśli radni podniosą ręce za uchwałą, PKS prawdopodobnie przetrwa. Nie wiadomo jednak, w jakiej formie. Bo powiat bialski, jako jedyny dysponuje aż dwoma tego typu spółkami. Właściciel może stwierdzić, że jedna z nich nie jest potrzebna. – Województwo wyraziło chęć przejęcia. Chodzi nam przede wszystkim o zabezpieczenie usług transportowych i ratowanie majątków. Wyznajemy jednak zasadę: nic na siłę. Jeśli pojawią się inne propozycje to wszystko może się jeszcze zmienić – mówi Ireneusz Stolarczyk, radny województwa lubelskiego.
Foto:
Liczba pasażerów korzystających z usług PKS Międzyrzec i spółek siostrzanych drastycznie spada. Rosną koszty. Czy województwo poradzi sobie z upadającymi firmami jeśli dojdzie do przejęcia?
Jak w Polsce może być dobrze, skoro na siłę chcemy utrzymywać nierentowne państwowe firmy, a tym samym finansować je z naszych podatków ! Dlaczego, prywatne firmy transportowe dobrze funkcjonują? Tam, nie ma fikcyjnych stanowisk pracy (zastępców prezesów, kierowników, zastępców kierowników... itp.) Dlaczego, są utrzymywane kasy biletowe PKS w dużych miastach ? Czyżby Pan Kierowca nie był łaskawy sprzedawać bilety tylko po trasie ?
Ocen ten komentarz:
niewiem skąd poprzednik ma takie informacje że pks Radzyń już poległ,ja w tej firmie pracuje i jest kryzys jak wszędzie np. szpitalu ,ale mówie wam że za PKS-em jeszcze zapłaczecie,
Ocen ten komentarz:
Nie dziwie sie, że pozbywają sie PKS-ów, ale zapominają, że bedą zwolnienia. Zresztą nasze państwo ostatnio prowadzi dziwną polityke. Pozbywa sie kolejno wielu spółek skarbu państwa. Zapominając, że wiele z tych spółek, to tak na prawde służba państwu. Mowa tu o PKS-ach PKP itp. Niedługo sie okaże, że do Radzynia dojedziemy tylko "na stopa",albo busem. O dziwo busom sie opłaca. Dziwny kraj,dziwni ludzie, dziwne prawa.
Ocen ten komentarz:
To przykre...PKS Radzyń już praktycznie poległ [*] To tylko kwestia miesięcy...
Ocen ten komentarz:
PKS Radzyń nie daj się!
Ocen ten komentarz: