
Autor: Sylwia Hukaluk- Kamecka
Wśród argumentów, które pojawiły się we wniosku o obniżenie poborów znalazły się sprawy dotyczące zwiększenia zatrudnienia w gminie oraz opieszałości inwestycyjnej urzędu kierowanego przez Mirosława Kapłana. Radni mają wójtowi za złe również to, że w odpowiednim czasie nie zabezpieczył pieniędzy na brakujące wynagrodzenia dla nauczycieli zerówek czy też, że jednego z pracowników zatrudnił bez zarezerwowania w budżecie pieniędzy na jego płacę. Uważają też, że wójt nie współpracuje z radą.
Mirosław Kapłan odbiera argumenty radnych, które motywowały uchwałę jako zarzuty. Starał się je odeprzeć. Podpierając się analizą danych z urzędu przygotował obszerne wytłumaczenie, w którym udowadniał, że to, co mówią radni mija się z prawdą. - Postawione zarzuty są nieuzasadnione, nieprawdziwe i nie mają oparcia w faktach. Można podejrzewać, że wynikają z bardzo subiektywnych odczuć i wrażeń niektórych radnych. W działalności społecznej, nasze odczucia są sprawą trzeciorzędną i nie powinny mieć wpływu na podejmowane decyzje, zgodnie z zasadą – złość jest złym doradcą, warto przed podjęciem decyzji myśleć racjonalnie i perspektywicznie, a nie ulegać nastrojom i chwilowym słabostkom – przekonywał wójt.
Więcej w aktualnym wydaniu Wspólnoty Międzyrzeckiej
całą tę samorządową [2011-07-26 20:21]
reformę ,o kant du.y potłuc,większość to ludzie przypadkowi,robiący inwestycje tylko przed rokiem wyborczym
Ocen ten komentarz:
Komentować zapraszamy na www.dziennikwschodni.pl
Ocen ten komentarz:
co jest dla wójta najważniejsze, nie działania na rzecz gminy i mieszkańców ale własne korzyści i kasa.
Ocen ten komentarz: