
Autor: Dział sportowy- Mateusz Połynka
A mogło być tak pięknie. Ostatni, decydujący mecz jeszcze w rozgrywkach ligowych, podopieczni Zbigniewa Bernata musieli wygrać. Przy prowadzeniu w czwartym secie 24:19 cała gra ,,stanęła". - Nie wiem co się stało. Może chłopców sparaliżował fakt wygrania ligi, nie wiem. Nie mogło być lepiej. Do triumfu potrzebny był zaledwie jeden punkt. Do dzisiaj trudno pogodzić się z porażką w secie oraz tie-breaku. Być może drużyna wyszła na parkiet zbyt pewna siebie. Może zapomniejli co to znaczy przegrana? - pytał szkoleniowiec po feralnym występie w Lublinie.
Porażka oznaczała zajęcie drugiego miejsca w lidze oraz konieczność rozgrywania turnieju o awans do ćwierćfinałów. Jedynym pocieszeniem był fakt, iż mecze odbędą się w Międzyrzecu Podlaskim.
Pierwszym przeciwnikiem w piątkowe popołudnie była Sparta Braniewo. - Muszę przyznać, że rywal to poukładana drużyna. Nie mam nic na usprawiedliwienie. Zagraliśmy po prostu słabo i nierówno. Przykładem może być drugi set, w którym nie potrafiliśmy wykorzystać dużej przewagi wypracowanej na początku odsłony. Przy prowadzeniu 9:2, później 14:8, przegraliśmy. Gdybyśmy wygrywali 2:0, zapewne udałoby się zwyciężyć, a tak kolejne mecze musieliśmy rozstrzygać na swoją korzyść - mówił szkoleniowiec Trójki. W sobotę międzyrzecznie nie mieli żadnych problemów ze zwycięstwem. Przeciwnik z Grajewa okazał się najsłabszym zespołem w gronie uczestników zmagań. O wszystkim decydowała niedzielna potyczka z ekipą ze stolicy. Rozpoczęło się bardzo dobrze, bo od prowadznie 1:0. Niestety, kolejne trzy odsłony zakończyły się triumfem przyjezdnych i marzenia o ćwierćfinałach prysły jak bańka mydlana. - Staliśmy pod ścianą. Po zajrzeniu w statystyki, ratowała nas wygrana 3:1. To trochę nas usztywniło. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobre zawody, lecz jak wspominałem, zawaliliśmy inauguracyjną potyczkę. Wszystko zło wydarzyło się w meczu ze Spartą - dodał trener Bernat.
W zespole z Międzyrzeca Podlaskiego nie mógł zagrać Michał Jabłoński. Podstawowy środkowy wrócił z obozu narciarskiego z zapaleniem oskrzeli. - Nie mogłem skorzystać z Michała, co było niewątpliwą stratą - zakończył szkoleniowiec.
UKS Międzyrzecka Trójka - Sparta Braniewo 1:3 (25:20, 23:25, 14:25, 15:25)
Trójka: Siłka, Michaczyk, Nowacki, Kasjaniuk, Młynarczuk, Nowakowski, Szaruga (libero) oraz Roszkowski, Kusznieruk, Trzpil, Kotarski, Wawruch.
UKS Międzyrzecka Trójka - MOSiR Grajewo 3:0 (25:10, 25:16, 25:16)
Trójka: Siłka, Michaczyk, Nowacki, Kasjaniuk, Młynarczuk, Nowakowski, Szaruga (libero) oraz Roszkowski, Kusznieruk, Trzpil, Kotarski, Wawruch.
UKS Międzyrzecka Trójka - MKS MDK Warszawa 1:3 (25:23, 21:25, 21:25, 18:25)
Trójka: Siłka, Michaczyk, Nowacki, Kasjaniuk, Młynarczuk, Nowakowski, Szaruga (libero) oraz Roszkowski, Kusznieruk, Trzpil, Kotarski, Wawruch.
Pozostałe wyniki
MOSiR Grajewo - MKS MDK Warszawa 0:3
Sparta - MKS MDK Warszawa 0:3
MOSiR Grajewo - SParta 0:3
1. MKS MDk Warszawa 3 6 9:1
2. SPS Sparta Braniewo 3 5 6:4
3. UKS Międzyrzecka Trójka 3 4 5:6
4. MOSiR Grajewo 3 3 0:9