Strona główna | Forum | Kontakt | Linki | Galeria | Okładki | O nas | Reklama | Archiwum |
WWW.E-WSPOLNOTA.COM | Jesteś tu: http://www.e-wspolnota.com Międzyrzec   Wydarzenia    Burmistrz_rozpetal_afere_kalendarzowa-169
Wspólnota » Międzyrzec » Wydarzenia | Niedziela, 03 stycznia 2010r. 17:07

Burmistrz rozpętał aferę kalendarzową

Autor: Tomasz Furtak


Artur Grzyb, burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego dba o to by o Wspólnocie było głośno. Zapewne zmartwił się, że w mieście ostatnio wieje nudą. Trzeba było więc znaleźć jakiś pretekst do rozpętania burzy, nie tylko medialnej. I jak na zawołanie we Wspólnocie pojawił się kalendarz.

Kalendarz, jak to kalendarz przedstawia reprezentacyjne i najbardziej rozpoznawalne miejsca miasta. Ale zawsze można czegoś się czepić. A jak to zrobić? Metoda jest prosta: poruszyć sumienia środowisk kulturalnych (zwłaszcza tych podległych burmistrzowi) i mieszkańców miasta. Co prawda, zwykłemu szarakowi by się to nie udało, ale nie tak ważnej osobistości, której kto tam by się odważył sprzeciwić. Co ciekawe, do redakcji nie dotarły żadne głosy o kontrowersyjnych zdjęciach przed mrocznym i wiejącym grozą telefonem burmistrza do wydawcy. Jednak władza to władza, i siłę przekazu ma. A wszystkiemu winni fotograf i redakcja, którzy właśnie z telewizyjnej wypowiedzi burmistrza dowiedzieli się, jak kadrowali zdjęcie, na którym widnieje Pomnik Bohaterów Miasta.
Więcej w najnowszym numerze Wspólnoty

 


Oceń wagę artykułu

Ocena: 2.6/5 (Oddane glosy: 27)

Komentarzy (18)     Dodaj swoją opinię Czytano: (11112) razy.

 

nn [2010-11-11 16:26]

Pani Genowefa Tokarska ( o Janie Sokole czołowym kandydacie PSL w LUBLINIE) Wojewoda Lubelski L i s t o t w a r t y Szanowna Pani Wojewodo, Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wystosowanie tej formy listu. Propozycję objęcia stanowiska Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego otrzymałem w lutym 2008 roku. Podjąłem to wyzwanie, gdyż jestem absolwentem Wydziału Handlu Wewnętrznego na kierunku Ekonomika i Organizacja Transportu Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie i propozycja objęcia powyższej funkcji była zgodna z moim wykształceniem. Stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie objąłem 10 marca 2008 roku. W tym czasie Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego zajmował jedno z ostatnich miejsc w Polsce na tle pozostałych WITD, prawie we wszystkich statystykach. Sprawą nie cierpiącą zwłoki było wprowadzenie szeregu zmian, mających na celu poprawę funkcjonowania podległej mi jednostki. Pozyskanie nowego lokalu na siedzibę inspektoratu było jednym z pierwszych stojących przede mną zadań. W tym czasie patologia w przewozach pasażerskich na Lubelszczyźnie była niechlubnym ewenementem w skali kraju. Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego nie posiadał również odpowiedniego wyposażenia dającego możliwość podjęcia skutecznych działań, mających na celu eliminowanie nieprawidłowości występujących w przewozach osób i rzeczy. Przed końcem 2008 roku udało mi się pozyskać nowy lokal na siedzibę WITD w Lublinie, a w wyniku poczynionych starań uzyskałem zgodę Głównego Inspektora Transportu Drogowego na uruchomienie jedynego w Polsce Centralnego Ośrodka Szkoleniowego ITD w Lublinie. Również wyłącznie dzięki mojej inicjatywie powstał Zespół d/s Poprawy Bezpieczeństwa w Przewozach Pasażerskich, składający się z przedstawicieli m.in.: Politechniki Lubelskiej, Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, którego podstawowym celem była poprawa bezpieczeństwa w przewozach osób na terenie województwa lubelskiego, a finalnym efektem pracy miał być elektroniczny rozkład jazdy eliminujący nieprawidłowości występujące w dotychczasowych rozkładach jazdy (niejednokrotnie są one bowiem sprzeczne z zasadami prawa o ruchu drogowym ). Oddziały Wydziału Inspekcji w Białej Podlaskiej i Zamościu były tylko oddziałami z nazwy. Jeszcze w 2008 roku doprowadziłem do uruchomienia dwóch oddziałów Wydziału Inspekcji w Zamościu i Międzyrzecu Podlaskim z pełną infrastrukturą niezbędną do ich prawidłowego funkcjonowania. Dzięki zakupom niezbędnego sprzętu w 2008 roku WITD w Lublinie mógł podjąć skuteczne działania, mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach Lubelszczyzny. Uważam, że dzięki trafnym i dobrze dokonanym zakupom staliśmy się najlepiej wyposażonym Inspektoratem w Polsce. Zakupione laserowe mierniki prędkości były pierwszymi tego typu urządzeniami na terenie naszego województwa i pierwszymi w ITD w Polsce, zaś laserowy miernik prędkości z możliwością nagrywania zdarzeń był pierwszym urządzeniem tego typu w naszym kraju. Nadmieniam, iż korzystając z naszych s*kcesów i doświadczeń inne Wojewódzkie Inspektoraty Transportu Drogowego zakupiły również ten sprzęt, jednak za znacznie wyższą cenę. Na efekty mojej pracy nie trzeba było długo czekać. Wpływy do budżetu państwa wypracowane przez WITD w Lublinie w 2009 roku wyniosły prawie 7,4 mln złotych. W roku 2008 roku wpływy takie były o ponad połowę niższe i wynosiły 3,4 mln złotych. Efektem szeroko zakrojonej akcji Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, zapoczątkowanej już w 2008 roku, było przekazanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie obszernych materiałów, dokumentujących łamanie przepisów prawa przez „busy”, a następnie zmiana rozkładów jazdy przez Urząd Marszałkowski, uwzględniająca wszelkie zasady bezpieczeństwa. Byliśmy pierwszym w Polsce Inspektoratem, który opracował dokumentację pomocną w wyeliminowaniu wadliwych rozkładów jazdy. Niewątpliwie wpłynęło to na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Dało również możliwość korzystania z naszych doświadczeń innym inspektoratom transportu drogowego. Również dzięki mojej inicjatywie podpisana została umowa o wzajemnej współpracy z KWP w Lublinie, mającej na celu poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Działając w oparciu o art. 53 § 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874), niezwłocznie po moim powołaniu na stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, złożyłem do Pani Wojewody wniosek o powołanie na mojego zastępcę Pana Piotra Winiarskiego, poprzedniego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie, jednak otrzymałem zdecydowaną odmowę. Jednocześnie dano mi do zrozumienia, że jedynym możliwym kandydatem do zaakceptowania przez Panią Wojewodę na mojego zastępcę jest Pan Jan Sokół. Z informacji uzyskanych od pracowników WITD w Lublinie dowiedziałem się, że jest on osobą mającą kontrowersyjną opinię. Mam wielu znajomych i przyjaciół w środowisku PSL w Białej Podlaskiej, dowiedziałem się od nich o niechlubnej przeszłości Pana Jana Sokoła, jaką się zapisał zarówno jako dyrektor banku w Leśnej Podlaskiej, jak i działacz PSL na terenie Białej Podlaskiej. Informacjami dotyczącymi działalności Pana Jana Sokoła (min. zakup działek i nieruchomości po rażąco zaniżonych cenach od banku, którego był wówczas dyrektorem) podzieliłem się z Panią Wojewodą. Z tego też powodu przez ponad dwa miesiące nie wyrażałem zgody na powołanie ww. osoby na mojego zastępcę. Jednak na skutek nacisków ze strony Pani Wojewody oraz gwarancji, iż w przypadku negatywnej oceny pracy Pana Sokoła na stanowisku Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, będę mógł skorzystać z przysługującego mi uprawnienia odwołania go z pełnienia ww. funkcji, podjąłem decyzję o powołaniu Pana Jana Sokoła na stanowisko mojego zastępcy. Niestety moje obawy, co do ww. osoby potwierdziły się, o czym wielokrotnie była Pani przeze mnie informowana w formie pisemnej. Zachowanie mojego zastępcy wskazywało, iż najwyraźniej chciał z WITD w Lublinie zrobić swój prywatny „ folwark”. O zagadnieniach merytorycznych jak i pracy w tego typu placówce nie miał żadnego pojęcia, nie wykazywał on również chęci zdobycia w tym zakresie jakiejkolwiek wiedzy. Przede wszystkim pozostawał on w błędzie co do roli jaką pełni Zastępca Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w jednostce. Nie wykonywał zadań z zakresu swoich obowiązków, natomiast próbował wchodzić w moje kompetencje, forsując swoje pomysły (min. usiłowanie naprawy samochodu służbowego u swego kolegi poza wszelkimi procedurami obowiązującymi w WITD w Lublinie, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na mój temat), drwiąc z obowiązujących regulaminów i łamiąc prawo. Przy tym wykazywał się on przekonaniem, iż jest w stanie wpłynąć na zmianę zatrudnienia na stanowisku Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z uwagi na swoje prywatne koneksje. W związku z tą sytuacją, w porozumieniu z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego Tomaszem Połeć i po uzyskaniu jego akceptacji - z którą została Pani zapoznana - złożyłem w dniu 7 grudnia 2009 roku wniosek o odwołanie Pana Jana Sokoła ze stanowiska Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, jako podstawę wskazując naruszenie art. 100 § 1 i § 2 pkt 6 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94) Wniosek ten nigdy nie został przez Panią rozpatrzony. Nie otrzymałem również odpowiedzi od Pani na szereg pism dokumentujących wielokrotne przypadki łamania prawa przez Pana Sokoła. Dodatkowo, ww. osoba wielokrotnie próbowała wywrzeć na mnie presję mającą na celu wycofanie przedmiotowego wniosku, strasząc „zniszczeniem mnie i mojej rodziny”. Również o powyższym fakcie została Pani poinformowana. Pan Jan Sokół powoływał się przy tym na koneksje z Panią Wojewodą, jak również ze swoim sąsiadem, znanym posłem PSL, którego nazwiska, jako oczywistego nie będę przytaczał. Pan Sokół miał takie słynne powiedzenie: „przyjdzie Pan „W” tupnie nogą i będą po ścianach skakać”. Brak mojej zdecydowanej reakcji zarówno na groźby kierowane do mnie przez Sokoła, jak i nakłanianie mnie przez Panią Wojewodę, do wycofania wniosku, okazały się znamienne w skutkach. Złożone zostało doniesienie przeciwko mnie do Prokuratury przez Pana Jana Sokoła i Panią Wojewodę. Nie wiem, jakie są zależności między Panem Sokołem, a Panią Wojewodą, skoro Dyrektor Jarosław Szymczyk stwierdził, że została Pani „przyparta do muru przez Sokoła” i „musiała Pani złożyć doniesienie do Prokuratury na Jurkowskiego”. Pani ocena mojej pracy jako Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie, nie była oceną merytoryczną, tylko opierała się na ocenie Jana Sokoła, który – jak sam twierdzi - jest Pani serdecznym przyjacielem. Ww. osoba wielokrotnie podkreślała to w rozmowach ze mną. O wysokim prawdopodobieństwie powyższego stwierdzenia, może świadczyć fakt zupełnego braku zainteresowania z Pani strony faktycznymi s*kcesami Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, w czasie, gdy ja nim kierowałem. Nie sposób się również zgodzić ze stwierdzeniem , iż konflikt między mną, a moim zastępcą, był konfliktem politycznym. Nigdy nie byłem i nie jestem członkiem Platformy Obywatelskiej ani innego ugrupowania politycznego, w przeciwieństwie do Pana Sokoła, który przychodził do pracy w ubraniu strażackim i podkreślał, że jest wpływowym działaczem PSL. Zgodnie z ustawą o transporcie drogowym (art. 52 § 3), to Wojewódzki Inspektor kieruje Wojewódzkim Inspektoratem Transportu Drogowego przy pomocy Wojewódzkiego Inspektoratu i tylko on odpowiada za jego prawidłowe funkcjonowanie, ma też prawo wnioskować o powołanie i odwołanie swego zastępcy. Termin „konflikt dyrektorów” jest zupełnie nieadekwatny do niekompetentnego, złośliwego i bezprawnego postępowania Pana Sokoła. Niezrozumiałym również dla mnie pozostaje twierdzenie, że „nie potrafili się dogadać”, gdy zupełnie nie chodziło o „dogadanie się” między mną a Panem Janem Sokołem tylko o kierowanie jednostką, bezprawne działania i ewidentne wkraczanie w kompetencje przełożonego przez Pana Sokoła. Fakt sprawowania funkcji Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nie może być przyzwoleniem na naganne działania, na powyższe nie może również wpływać fakt posiadania politycznych koneksji. Dodatkowo brak poszanowania dla reguł obowiązujących w miejscu pracy, m. in. dyscypliny czasu pracy i lojalności wobec przełożonego miał negatywny wpływ na nastroje panujące w jednostce. Wszystkie nieprawidłowości, o których mowa powyżej zostały szczegółowo udokumentowane oraz przedstawione Pani Wojewodzie. Fakt podania do publicznej wiadomości stanowiska w sprawie przyczyny pozbawienia mnie funkcji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, którego powodem miały być moje problemy z Prokuraturą cyt:. Dyrektor Jurkowski stracił stanowisko, bo jego działalnością zajęła się prokuratura”(wypowiedź Pani Wojewody dla Dziennika Wschodniego z dnia 19.03.2010), wydaje się co najmniej niezrozumiały. To przecież Pani Wojewoda złożyła wniosek o wszczęcie postępowania - jak twierdzi Dyrektor Jarosław Szymczyk - pod presją Jana Sokoła. Jan Sokół wykorzystywał wielokrotnie samochód służbowy do celów prywatnych. Powyższe zostało bardzo dokładnie udokumentowane (wielokrotne podróże Pana Sokoła zarówno w godzinach pracy jak i w godzinach nocnych, garażowanie w miejscach niedozwolonych, wszystko to zarejestrowało urządzenie GPS w które pojazd był wyposażony, wyjazdy te w żadnym wypadku nie były związane z pełnioną funkcją) . Jednak nawet tak poważne naruszenia jak użyczanie pojazdu służbowego członkom rodziny (podczas pobytu Jana Sokoła na urlopie z pojazdu służbowego korzystał jego syn), czy wielokrotne potwierdzenie nieprawdy w kartach drogowych pojazdu, nie były przedmiotem zainteresowania ze strony Pani Wojewody. Co najmniej dziwny wydaje się fakt nie wyciągnięcia przez Panią konsekwencji służbowych w stosunku do Pana Jana Sokoła. Znamienne pozostaje jednak, że najpierw uznała Pani, iż korzystanie przeze mnie z pojazdu służbowego na trasie Międzyrzec Podlaski – Lublin wypełnia przesłanki podróży służbowych (stanowisko potwierdzone wypowiedzią Pani Rzecznik z grudnia 2008 r., w tygodniku Słowo Podlasia), zaś następnie ta sama forma korzystania z pojazdu służbowego stanowiła przyczynę skierowania do Prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przeze mnie przestępstwa. Z powyższego wynika, iż ww. sytuacja nie miała na celu dbania o szeroko rozumiane dobro publiczne, a pozwoliła dostarczyć pretekstu do odwołania mnie ze stanowiska Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Biorąc pod uwagę powyższe, należy skłonić się ku stanowisku, iż brak reakcji ze strony Pani Wojewody na naganne zachowania mojego ówczesnego zastępcy doprowadziły do sytuacji, w której poczuł on się bezkarny, co w sposób znaczący wpłynęło na atmosferę pracy w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego w Lublinie, czyniąc dalszą współpracę praktycznie niemożliwą. Tego rodzaju postawa oraz podejmowane przez Wojewodę Lubelskiego działania bezsprzecznie wykazały, iż dobro Inspekcji Transportu Drogowego i dobro Polski musi przegrać z układami. Szanowna Pani Wojewodo, w związku z całkowitym wykazaniem mojej niewinności przez Prokuraturę, wyrażającym się w umorzeniu wszelkich prowadzonych wobec mnie postępowań karnych oraz z uwagi na osobistą krzywdę, jaka została mi wyrządzona i mojej rodzinie, domagam się przywrócenia mnie do pracy w WITD w Lublinie oraz oficjalnego przeproszenia mojej osoby, z podaniem powyższego do wiadomości opinii publicznej. Bez względu na powyższe nadal głęboko wierzę, że jako przedstawiciel Rady Ministrów w województwie, potrafi Pani wyciągnąć wnioski z popełnionych przez siebie błędów i naprawić to, co zostało przez Pani działania zepsute. Mam nadzieję, iż w najbliższym czasie działania Pani Wojewody pozwolą mi utwierdzić się w przekonaniu, że w szeroko rozumianym życiu publicznym można liczyć na racjonalność organów państwowych i przejrzystość ich działań, wolnych od decyzji podejmowanych pod presją szeroko rozumianych układów polityczno – towarzyskich. Czas również, aby o tym panujących między WITD w Lublinie a Urzędem Wojewódzki w Lublinie dowiedziała się opinia publiczna. Jest to szczególnie istotne z tego względu, że na przestrzeni ostatnich miesięcy w prasie krajowej i lokalnej pojawił się szereg artykułów, stawiających mnie w bardzo niekorzystnym świetle, co było również skutkiem niektórych Pani wypowiedzi dla prasy. Wobec powyższego, cała opisana przeze mnie sprawa, sposób jej zakończenia, w tym sposób naprawienia przez Panią wyrządzonej mi krzywdy, winien być podany do wiadomości opinii publicznej. Z poważaniem __________________ Cezary Jurkowski Do wiadomości: 1.Pan Premier Donald Tusk ,Kancelaria Prezesa Rady Ministrów , 00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3 2.Pan Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego 3.Pan Stanisław Żmijan, Przewodniczący PO w Lublinie ul. Krakowski Przedmieście 10/5, 20-002 Lublin 4.Pan Krzysztof Hetman, Prezes ZWPSL w Lublinie ul. Karłowicza 4, 20-027 Lublin 5.GRUPA WYDAWNICZA SŁOWO sp. z o.o. 21-500 Biała Podlaska, ul. Warszawska 15, 6.Dziennik Wschodni, 20-081 Lublin, ul. Staszica 20, 7.Polskapresse Sp. z o.o., ul. Domaniewska 41, 02-672 Warszawa 8.Presspublica Sp. z o.o. Prosta Office Center, ul. Prosta 51, 00-838 Warszawa, 9.Agora S.A., ul. Czerska 8/10



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.3/5 (Oddane glosy: 7)

 

nn [2010-11-11 16:24]

o Janie Sokole czołowym kandydacie PSL do Rady Miasta Lublina oraz "ojcem duchowym " Komitetu Wyborczego Wyborców Jana Sokoła w Niedrzwicy Dużej Pani Genowefa Tokarska Wojewoda Lubelski L i s t o t w a r t y Szanowna Pani Wojewodo, Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wystosowanie tej formy listu. Propozycję objęcia stanowiska Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego otrzymałem w lutym 2008 roku. Podjąłem to wyzwanie, gdyż jestem absolwentem Wydziału Handlu Wewnętrznego na kierunku Ekonomika i Organizacja Transportu Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie i propozycja objęcia powyższej funkcji była zgodna z moim wykształceniem. Stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie objąłem 10 marca 2008 roku. W tym czasie Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego zajmował jedno z ostatnich miejsc w Polsce na tle pozostałych WITD, prawie we wszystkich statystykach. Sprawą nie cierpiącą zwłoki było wprowadzenie szeregu zmian, mających na celu poprawę funkcjonowania podległej mi jednostki. Pozyskanie nowego lokalu na siedzibę inspektoratu było jednym z pierwszych stojących przede mną zadań. W tym czasie patolog



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.3/5 (Oddane glosy: 11)

 

50tka [2010-02-04 11:52:47]

od dziś propnuję pokazywać międzyrzeckie centrum -i nie tyko-od tyłu ,bo od ,,przodu ''jest już ubarwione ,tam dopiero widać szarzyznę naszej metropolii,myślę ,że pomnik był początkiem -fotoreporteży do dzieła!



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.5/5 (Oddane glosy: 11)

 

ciekawy [2010-01-14 21:27:36]

foty - wspolnoto dajta te foty do galerii !!!



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.9/5 (Oddane glosy: 17)

 

marian [2010-01-13 21:25:42]

dawniej ludzie z międzyrzeckiej kultury przygotowywali imprezy o rezonansie krajowym. teraz zajęli się pałowaniem tygodnika, którego nazywają gazetą. burmistrz nie ma już innych kłopotów poza fotkami w czasopiśmie, wolałby oczywiście olbrzymi megaportret pana grzyba na tle herbu miasta. operetka międzyrzecka trwa. nieźle zaczyna się rok wyborczy. a jak ten kalendarz był aluzją i symbolem? to nożyce się odezwały?



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.7/5 (Oddane glosy: 18)

 

:) [2010-01-13 13:53:30]

szkoda, że nie dodadzą tych zdjęć do swojej galerii haha :)



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.9/5 (Oddane glosy: 15)

 

paweł [2010-01-11 23:42:59]

kurczę, aż chciałbym zobaczyć to zdjęcie, bo tak bez tego to bez sensu ta rozmowa. wydaje mi się jednak, że mimo skarg mieszkanców (jeśli takowe były) burmistrz nie powinien się w to mieszać. czyniąc to, robi tylko reklamę nielubianej przez siebie gazecie i napędza jej czytelników. co do konfliktu orzechowskiego z grzybem, to o takowym nie słyszałem. powiedzcie coś więcej, o co konkretnie chodzi??



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.4/5 (Oddane glosy: 16)

 

meg [2010-01-11 15:45:36]

szanowny panie mateuszu prosze spojrzec na wpisy aby sie przekonac ze w opini mieszkancow te zdjecia w kalendarzu a takze tekst furtaka to katastrofa. nie od dzis wiadomo ze pomiedzy panem a burmistrzem iskrzy ale to nie powinno miec wplywu na jakikolwiek artykul w gazecie. co do panskiej osoby uwazam ze jest pan w porzo. oddalem nawet swoj glos na pana w wyborach do parlamentu europejskiego.pozdrawiam meg



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.8/5 (Oddane glosy: 24)

 

pa, pa wspólnoto [2010-01-11 13:57:57]

list otwarty do redakcji „wspÓlnoty miĘdzyrzeckiej” w przedświatecznym numerze 51(59) z dnia 22 –29 grudnia 2009 r. „wspólnoty międzyrzeckiej” ukazał się kalendarz na 2010 r. według opinii organizacji zajmujących się upowszechnianiem kultury wśród społeczności lokalnej miasta międzyrzec podlaski oraz opinii wielu mieszkańców miasta zamieszczone fotografie w negatywny sposób przedstawiają wizerunek miasta, a w szczególności pomnik poświęcony poległym bohaterom. od początku swego powstania - w roku 1931 - pomnik stanowi symbol niepodległości, wokół którego gromadzą się mieszkańcy podczas najważniejszych uroczystości patriotycznych. orzeł, który rozrywa kajdany i zrywa się do lotu /symbol odzyskanej niepodległości/ przedstawiono na fotografii z odwrotnej pozycji, która to konfiguracja niszczy zasadnicze przesłanie; samą ideę oraz wartości artystyczno-moralne. niedawno - w rocznicę krwawych dni międzyrzeca - obchodziliśmy 50 rocznicę powtórnego odsłonięcia pomnika zniszczonego przez niemieckiego okupanta. pomnik na tle odnowionej płyty rynku, zasługuje na bardziej interesujące ujęcia, których niestety zabrakło, a przedstawiony wizerunek orła na tle „wyrastającego” nad nim komina sprawia wrażenie profanacji pomnika. sądzimy, że mieszkańcom miasta należą się przeprosiny ze strony redakcji, tym bardziej, że zebraliśmy wiele opinii w tej sprawie z których wynika, że można było znależć wiele bardziej atrakcyjnych ujęć i efektowniej wyeksponować pomnik. dlatego też czujemy się dotknięci zamieszczonym zdjęciem w kalendarzu i wyrażamy bardzo negatywne stanowisko na temat doboru zdjęć a szczególnie zdjęcia pomnika, które bardziej przypomina nekrolog niż rzeczywisty symbol niepodległości.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.3/5 (Oddane glosy: 15)

 

do pawła [2010-01-10 21:10:20]

burmistrz zajął stanowisko w tej sprawie po i na wniosek mieszkańców miasta- to nie tylko jego prywatne "widzimisię" a głos społeczności poruszonej problemem



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.4/5 (Oddane glosy: 14)

 

paweł [2010-01-10 02:48:24]

kalendarza nie widziałem, więc o zdjęciach się wypowiadać nie będę. jednak muszę tu napisać jedno - jakie by one nie były, gdyby nawet przedstawiały gołą d*pę na tle pomnika, to co burmistrzowi do tego??? czyż on już naprawdę nie ma się czym przejmować, ani co robić, tylko czepiać się jakiegoś tam kalendarza w jednej z gazet lokalnych? kompletnie tego nie rozumiem. może mi ktoś wytłumaczy?



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.4/5 (Oddane glosy: 14)

 

do "popielec" [2010-01-09 22:35:28]

popielec, proszę, nie podpowiadaj im, bo jeszcze wezmą to do serca i wydadzą kalendarz z rysunkiem burmistrza i to dopiero będzie kaszana!



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 13)

 

mateusz orzechowski [2010-01-09 20:55:23]

drogi panie meg, dziękuję za pański komentarz. bardzo proszę o wskazanie, które zdania artykułu tomasza furtaka obrażają...? jednocześnie informuję, że artykuł tomasza furtaka nie był pisany pod moje dyktando, proszę o informację, dlaczego ma pan taką opinię? zapewniam też, że między mną a panem burmistrzem nie ma żadnych animozji.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.0/5 (Oddane glosy: 18)

 

popielec [2010-01-09 13:40:59]

droga "wspólnotko"- popiół na głowę- cały ten kalendarz jest obskurny a zdjęcia totalnie "od czapy". ciekawe kto jest ich autorem- można było się pokusić o wybranie czegoś bardziej pozytywnego i lepszej jakości. ale...jaka gazeta takie foty i kalendarze. zastanówcie sie czy warto sie osmieszac czy moze czas pójść po rozum do głowy i przyznac sie do błędu. na waszym miejscu wydałabym nowy kalendarz- który bedzie waszą wizytówką a nie dowodem porażki- i rozdałabym go czytelnikom by zmazaćto co złe



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.0/5 (Oddane glosy: 13)

 

meg [2010-01-09 11:20:04]

ten artykul i zdjecia w nim zamieszczone obrazaja mieszkancow miedzyrzeca autor tekstu pisal pod dyktando m.orzechowskiego tylko dlaczego animozje pomiedzy burmistrzem a orzechowskim maja wplyw na rzetelnosc dziennikarska. najpierw pani hukaluk swoimi artykulami oczerniala dokonania burmistrza a teraz wyskoczyl jak krolik z kapelusza tomasz furtak. ciekawe ktory z dziennikarzy wspolnoty bedzie nastepny aby dolozyc burmistrzowi. wszelkimi sposobami bede namawial mieszkancow aby bojkotowali wspol



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.7/5 (Oddane glosy: 23)

 

ja [2010-01-08 11:38:06]

ale rysunek do tekstu - bezcenny. z takim kalendarz bylby o niebo lepszy



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.1/5 (Oddane glosy: 16)

 

... [2010-01-07 23:11:45]

zgodzę się z przedmówcą... wg mnie te zdjęcia są po prostu paskudne... i wiem, że to nie tylko moje zdanie...



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 15)

 

xxx [2010-01-07 21:39:35]

najlepiej się bronić w tak prymitywny sposób. widziałem, te zdjęcia, na dodatek interesuję się amatorsko fotografią i mimo mojej skromnej wiedzy, widzę, że zdjęcia po prostu są mierne. nikt tu nie wymaga od waszego fotografa super profesjonalizmu, ale ludzie, wystarczy rzucić na nie okiem, i widać, że w ogóle nie nadają się do publicznego prezentowania.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.4/5 (Oddane glosy: 16)

 

Skomentuj artykuł:
Imię/Nick:

Twój wpis:

Możesz wspisac jeszcze: znaków.


Proszę przepisać kod z powyższego obrazka:


Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego e-wspolnota.com nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Aby dodać komentarz należy wypełnić wszystkie pola formularza.

2009 Projekt i wykonanie pawlusza | © Wydawnictwo Wspólnota - Mateusz Orzechowski stat4u

 

Ta witryna używa ciasteczek (cookies), dzięki którym serwis może działać lepiej. Użytkowanie tej strony traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies.