
GMINA MIĘDZYRZEC: Dwa kurniki, każdy po 30 tys. kur, mają powstać w Rzeczycy. Mieszkańcy już rozpoczęli protesty. - W naszych okolicach cały czas powstają nowe domy, ludzie sprowadzają się z całej Polski nie po to, żeby mieszkać w smrodzie - mówią i zapowiadają, że będą bronić swoich racji.
Inwestycja ma powstać na działce przy ulicy Przeciętka. To spokojne i malownicze tereny, które cieszą się dużym powodzeniem wśród nabywców. W ostatnich latach sprowadziło się tutaj kilka rodzin, nowe domy zaczynają wyrastać jak grzyby po deszczu. Kiedy więc mieszkańcy dowiedzieli się o tym, że po sąsiedzku ma powstać duży ferma drobiu, postanowili zaprotestować.
Do urzędu gminy wpłynęło już zbiorowe pismo protestacyjne. Podpisało się pod nim 42 mieszkańców. Cały czas napływają też pisma indywidualne. - To na razie tylko osoby mieszkające najbliżej działki przeznaczonej na kurniki. Jeszcze nie wszyscy wiedzą o tych planach, ale zamierzamy zrobić zebranie sołeckie, więc być może dołączą do nas pozostali mieszkańcy Rzeczycy - mówi Barbara Ładniak, mieszkająca kilkaset metrów od działki przeznaczonej na kurniki. Zdesperowani mieszkańcy planują także ostrzec sąsiadów z Berezy oraz zwrócić się do burmistrza Międzyrzeca. - Według planów wentylatory maja być skierowane właśnie w stronę Berezy. Za działką widać już zabudowania, a za nimi jest przecież usytuowana żwirownia. Po co więc miliony wydane na turystykę, skoro wszystko popsuje charakterystyczny zapach z kurników? Kto zechce tam wypoczywać? - pytają mieszkańcy. Jolanta Saczuk, która planuje postawić kurniki w Rzeczycy, odpiera zarzuty. - To nowoczesne budynki, przestrzegamy wszystkich wymaganych norm - tłumaczy kobieta i dodaje, że obecnie sama mieszka przy 80-tysięcznej farmie kur, którą prowadzi w Żabcach. - Zapach wcale nie jest taki uciążliwy i może pojawić się tylko podczas wywożenia obornika, a ten odbierają ode mnie rolnicy, z którymi mam podpisane umowy - wyjaśnia. Mieszkańcy jednak boją się, że nowe sąsiedztwo uprzykrzy im dotychczas spokojne życie. - Gdybym wiedział, że obok powstanie kurnik, na pewno bym się tu nie budował. Zastanawiam się nawet nad sprzedażą działki, ale z takim sąsiedztwem jej cena będzie dużo niższa - mówi Dariusz Zacharuk, który wykańcza dom niedaleko działki należącej do Saczuków. - U mnie kupiec na działkę już się wycofał, bo dowiedział się o planach budowy kurników - dodaje Barbara Jędruchniewicz.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Wspólnoty
A dlaczego nikt nie zapyta Wójta dlaczego gmina nie posida planu zagospodarowania przestrzennego? Wtedy byłoby jasne gdzie kurniki budować można a gdzie nie.
Ocen ten komentarz:
To jest skandal zeby ktos chcial kury chodowac w Polsce. Przeciez kazdy wie iz najtansze kury mozna kupic za granica w Holandii.
Ocen ten komentarz:
po to jest wies tu ma smierdziec i tu ma byc produkcja a jak jeden z drugim chciał za oszczedzic i kupił działke budowlana na wsi to teraz ma inwestycje zycia
Ocen ten komentarz:
antykurniata [2012-01-18 13:29]
Hej ty ''kurniata'' a skąd ty wypadła z tą gwarą- chyba kurze spod ogona. Sypiesz teksty wiejską gwarą, może posłuchamy razem Boltera albo Boysów.He.he
Ocen ten komentarz:
Mieszkaniec [2012-01-18 09:46]
Nie mam za złe że ktoś inwestuje w kurniki czy produkcję trzody na terenie wiejskim.Takie są prawa ekonomii.Problem tkwi w tym ,że nasze śmieszne prawo nie uwzględnia zdania bezpośredniego sąsiedztwa ,które mieszka 30 lat na danym terenie, a tu nagle '' dzień dobry -dziś powstaje obok Pana fabryka''. Wiejskie zapachy to normalka -tak już jest,ale produkcja na skale 60 tys kurek a za kilka lat jeszcze 60tys.bo popyt sie zwiększył to czasem bolesna zmiana.Teraz kolejne pytanie do decydentów dysponujących urzędowe gminne fundusze-co bedzie z nowo położoną drogą o nawierzchni asfaltu gr 3 cm której parametry wytrzymałościowe przewidują ruch samochodowy osobowy.Śmigające paszowozy raz w tygodniu rozprawią nawierzchnię w rok.Szkoda było społecznie udzielać się przy budowie drogi.Pozdrawiam-prawo,urzędników oraz życzę udanej produkcji kurczaków dla inwestora.
Ocen ten komentarz:
u nas na wsi to wszystkie lubim ten zapach i nam to nie śmierdzi a jak wam miastowe tu śmierdzi to wolna droga, paszli won do miasta
Ocen ten komentarz:
Jeśli ludzie nie chcą mieszkać w smrodzie, to niech budują swoje domy w mieście, a nie na wsi. Postawi taki jeden z drugim dom na wsi, a póżniej dziwi się, że mu śmierdzi...
Ocen ten komentarz:
Kilka krów, świnek czy kur, ale nie 30 tysięczna ferma drobiu, smród niesamowity.
Ocen ten komentarz:
A może niech wieś pozostanie wsią? dlatego niema gospodarstw w miastach bo do tego jest wies!!!!!!! i jak kupujesz dzialke na wsi, a rzeczyca jest wsią to musi sie przygotowac ze moze nawet krowe zobaczy, takie prawo wsi.
Ocen ten komentarz: