
Autor: Redaktor Naczelny W. Regionalnej- Łukasz Prusak
Pani Krystyna zaciągnęła w oddziale firmy Activa 500 w Białej Podlaskiej pożyczkę, którą przez pewien czas sumiennie spłacała. Activa 500 jest własnością grupy Capital Service z siedzibą w Ostrołęce. - W pewnym momencie zaczęły się problemy finansowo-zdrowotne, a co za tym idzie opóźnienia w spłacie - mówi rozżalona kobieta. - Pracownicy biura Activa 500 kontaktowali się ze mną telefonicznie i osobiście. W pewnym momencie jednak zaczęli kontaktować się z osobami postronnymi. Za taką osobę uważam na przykład moją teściową, która, mimo iż mieszkamy pod tym samym adresem, to jednak prowadzimy oddzielne gospodarstwa, i nie mamy żadnych wspólnych spraw finansowych. Teściowa pani Krystyny była nagabywana telefonicznie i osobiście przez pracowników bialskiego biura oraz, jak twierdzi czytelniczka, szczegółowo informowana o jej sytuacji finansowej. - Skutkiem tych skandalicznych działań przedstawicieli Activy było znaczne pogorszenie moich relacji z teściową, a w konsekwencji z mężem. Efekt był taki, że przez pewien czas musiałam przejąć na siebie obowiązek utrzymania siebie i trójki dzieci. Z tego powodu nie mogłam spłacić zaległości wobec firmy. Została naliczona kara umowna, znacznie przewyższająca wysokość samej pożyczki - mówi pani Krystyna.
Czytelniczka oczekuje przeprosin
Zdaniem pani Krystyny pracowników biura kredytowego obowiązuje tajemnica służbowa, a informacje o zadłużeniu nie powinny być ujawniane osobom ze sprawą niezwiązanym. - Pracownicy biura nie mieli prawa kontaktować się z osobami postronnymi - rozwiewa wątpliwości Katarzyna Wawiórko, Miejski i Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Białej Podlaskiej. - Ta osoba powinna wysłać list i zagrozić dochodzeniem swoich praw w sądzie. Klientka powinna zastanowić się też nad możliwością renegocjacji umowy z bankiem - dodaje. - Nie kwestionuję samego długu, który zamierzam spłacić. Nie zgadzam się natomiast z naliczoną karą i chciałabym jej anulowania. Chciałabym również przeprosin ze strony pracowników bialskiego biura za ich niedyskrecję - mówi rozżalona Czytelniczka. Swoje stanowisko kobieta przedstawiła, jak twierdzi, na początku roku w serii e-maili, które wysłała do centrali Capital Service. - Wystosowałam też pismo z protestem i wysłałam je faksem. Od 11 stycznia centrala nie odpowiada na próby kontaktu z mojej strony, ewidentnie mnie ignoruje - mówi Czytelniczka.
Zniesmaczony szef windykacji
Krzysztof Dziok, kierownik działu windykacji Capital Service uważa, że aby rozmawiać z dziennikarzami o sprawie pani Krystyny, potrzebne jest pełnomocnictwo, że nasza redakcja reprezentuje jej interesy. Oczywiście należy to traktować jako wybieg, aby nie udzielić wyczerpującej informacji. - Instrukcje o pełnomocnictwie otrzymałem od naszego radcy prawnego – mówi Dziok. Szef windykacji przyznaje również, że jest zniesmaczony, iż dłużniczka szuka źródeł wsparcia u dziennikarzy. - Ta panie wzięła u nas pożyczkę na 30 dni, tzw. „chwilówkę”. Czas, w którym jej nie spłaca, już dawno przekroczył 30 dni - mówi Dziok. - Nasza firma rozumie różne życiowe sytuacje. Pomagamy klientom w dobraniu odpowiednich warunków spłaty zadłużenia - kończy. Na temat telefonów do teściowej pani Krystyny nie wypowiada się.
Imię bohaterki zostało zmienione
Zdjęcie:
Pani Krystyna i jej teściowa już doszły do zgody, jednak telefony z firmy pożyczkowej dały się im we znaki
Pani Krystyna w momencie podpisywania umowy najprawdopodobniej sama podała dane osobowe teściowej jako osoby do kontaktu- taki jest podstawowy wymóg przyznania pożyczki; więc skoro wyraziła zgodę na kontakt z teściową w momencie gdy sama zaprzestała kontaktu z firmą i próbę negocjacji długu to powinna być sama sobie winna.
Ocen ten komentarz:
chyba coś nie doczytałeś,pani powiedziała że spłaci to co wzięła!ale od takich firm najlepiej jak najdalej,zawsze postępują nie fer.
Ocen ten komentarz:
kierunkowskaz [2010-03-09 23:09:23]
http://www.gowork.pl/opinie_czytaj2,39489,w_tresci,capital_service,2 - tam można się więcej dowiedzieć o tej firmie
Ocen ten komentarz:
janosik cd [2010-03-09 12:31:46]
w wysłanym liście do Capital Service dołączyć klauzulę: "w przypadku braku odpowiedzi w przeciągu 3 dni roboczych od dnia otrzymania niniejszego pisma oznacza akceptację postawionych warunków ugody"
Ocen ten komentarz:
moje rady dla Pani Krystyny 1 zgłosić na prokuraturę fakt nagabywania teściowej i informowania osób postronnych o zaległości; 2 złożyć do sądu wniosek o ugodę z CAPITAL SERVICE - koszt ok. 40 zł - w tym przypadku firma musi się na polecenie sądu wypowiedzieć a od tego momentu nie może naliczać dodatkowych opłat; 3 jak tylko przyjedzie ktoś z firmy grzecznie ich wyprosić a jak nie wyjdą wezwać policję. 4 korespondencję kierować do firmy listem poleconym na adres 07-410 Ostrołęka, ul. Hallera 22
Ocen ten komentarz:
niby wszystko ok tylko jest to firma pożyczająca na jakieś 1500% w skali roku !!! łamią nagminnie ustawę o ochronie danych osobowych a żerują na najbiedniejszej części społeczeństwa ich klienci to głównie ludzie "półpiśmienni" świadczeniobiorcy MOPS
Ocen ten komentarz:
Ja współpracowałam z tą firmą. Można się znimi porozumieć odnośnie spłaty.
Ocen ten komentarz:
hahaha teściową straszyć dorosłego,w babę jagę to już nawet dzieci nie wierzą
Ocen ten komentarz:
tomaszek [2010-03-05 20:39:32]
jak wzieła to niech spłaca a nie tesciowa sie zasłania i szuka litosci u dziennikarzy szukajacych sensacji. a redaktorzy zamiast zrozumiec firme ktora wyjeła swoje pieniadze i nie moze ich odzyskac broni dłuznikow i oszustow - to niech dzienniekarze za nia spałca jak tak jej wspolczuja !!!!!!!!!
Ocen ten komentarz: