
Autor: Andrzej Dejneka
Tańsze usługi telekomunikacyjne
Michał Barański zapukał do mojego mieszkania tuż po godzinie trzynastej. Powiedział, że jest przedstawicielem TP S.A. i ma atrakcyjną ofertę dla klientów tej spółki. Ja jestem klientem TP S.A., więc zaprosiłem go do środka. Wszyscy bowiem chcielibyśmy płacić taniej za telefon i dostęp do Internetu. Mężczyzna poprosił o ostatnią fakturę. Usiadł i zaczął ją analizować. Sprawiał wrażenie, jakby widział taki dokument po raz pierwszy. Po dłuższej chwili udało mu się ustalić, że w kwocie abonamentu mam do wykorzystania 100 minut. Zdziwił się kiedy powiedziałem, że mam jeszcze łącze internetowe. Nie mógł odnaleźć na fakturze pozycji pod nazwą neostrada. Po informacji, że mam stałe łącze DSL, zamilkł, zrobił wielkie oczy, po czym oświadczył, że taką fakturę widzi po raz pierwszy. Zorientowałem się wówczas, że pan Michał nie ma zielonego pojęcia o usługach świadczonych przez TP S.A, zatem nie może być przedstawicielem tej spółki.
Klienci płacą Francuzom
Podzieliłem się z nim moimi wątpliwościami. Wtedy usłyszałem, że pan Michał jest przedstawicielem polskiej spółki powołanej przez Telekomunikację Polską, która nazywa się Netia. Dodał, że TP powołała też drugą spółkę pod nazwą Dialog.
Chciałem się upewnić, czy mnie słuch nie myli i zapytałem, czy właścicielem Netii oraz Dialogu jest TP S.A.? Odpowiedź przerosła moje oczekiwania.
– Telekomunikacja Polska została sprzedana do Francji w 97 procentach. Francuzom sprzedał ją Kulczyk. Telekomunikacja Polska, ta która jest w Polsce i ma 3 procent, a właściwie to Kaczyński powołał Dialog i Netię. Spółki te zostały powołane po to, żeby pieniążki, które dotychczas klienci płacili do Francji, zostawały w Polsce. Poza tym jest taniej, bo zapisane jest gdzieś w kodeksie prawa, że firmy, które wchodzą na rynki konkurencyjne muszą być tańsze od firmy macierzystej, czyli w tym wypadku od Telekomunikacji Polskiej – objaśnił szybciutko pan Michał.
Więcej w najbliższym numerze Wspólnoty Parczewskiej.