
Bocianów jak na lekarstwo, chociaż przejechaliśmy ponad 30 km. Ale - jak na zawołanie - jeden pojawił się już na sam koniec wycieczki, przy ognisku. Został solidnie obfotografowany…
Wierni zawołaniu „Parczew na rowery!” wystartowaliśmy w niedzielę, 23 maja z parkingu przy kościele „białym” w Podedwórzu. Nasza kilkunastoosobowa grupa wyruszyła śladem bocianów, z których słynie zwłaszcza miejscowość Mosty. Wycieczka niemal zbiegła się w czasie z Dniem Bociana, który ustanowiony został 31 maja.
Trasa urozmaicona. Najpierw parę kilometrów wygodnej asfaltówki - z Podedwórza przez Opole i Bojary. Jest niedziela, więc mijamy staruszków wysiadujących przed domami i ludzi zebranych na mszy w kaplicy. Tuż przed wsią Grabówka skręcamy w prawo (trochę trzęsie na tych betonowych płytach) i po chwili robimy pierwszy przystanek – na szczycie wzgórza, na które najbardziej wytrwali wspinają się z rowerami. Stoimy nad wyrobiskiem kopalni piachu, w najwyżej położonym punkcie powiatu parczewskiego (Góra Grabowa - 191 m n.p.m.). Widok bajeczny – pod nami stromy stok, w dole „księżycowy” krajobraz. W oddali, wśród zieleni dostrzec można wieże kościoła w Podedwórzu (mając lornetkę, można też podobno „złapać” parczewskie).
Potem kawałek polną drogą przez piach i koleiny, ale już za chwilę pędzimy („z górki”) asfaltem przez wieś Dębów - aż do Mostów. Tutaj przystanek przy sklepie spożywczym (zrobiliśmy już ponad 20 km) i szukanie bocianów. Tych, niestety – jak na lekarstwo. Winne są ponoć sztucznie utworzone platformy, na których ptaki te nie chcą budować gniazd, bo wolą jednak słupy elektryczne. Niezrażeni tym ruszamy dalej szosą Wisznice - Włodawa. Zatrzymujemy się na chwilę przy zbiorniku „Mosty” – sławnym w okolicy „wędkarskim raju” i za chwilę skręcamy w drogę na Zahajki. Wjeżdżamy na groblę, wiodącą przez zbiornik „Zahajki”. Ten kawałek - zarośnięta trawą polna droga - jest dość ciężki, do tego komary i ważki wielkości małych helikopterów… A na środku wąskiej drogi, jak gdyby nigdy nic, rozłożyli obozowisko niedzielni grillowicze. Mijamy przyczajonego w zaroślach ornitologa, jeszcze tylko ostatni trudny odcinek przez podmokły las i zaraz wyjeżdżamy na szosę do Hołowna. Po drodze rzeczka Zielawa, w Hołownie zaglądamy do Ośrodka Edukacji Regionalnej, który ostatnio wzbogacił się o… SPA (ciekawe, czy można już z niego korzystać?).
Do Podedwórza, gdzie przy remizie OSP czeka już rozpalone wcześniej ognisko – rzut beretem. Na końcu ponad 30-kilometrowej trasy przywitał nas Kazimierz Iwaniuk – sołtys wsi Podedwórze i jednocześnie prezes tamtejszego Stowarzyszenia Społeczno – Kulturalnego. Wszyscy rajdowicze zgodnie wzięli udział w konkursie wiedzy o bocianie, prowadzonym przez dzielnicowego Krzysztofa Jaszczuka, wiceprezesa Stowarzyszenia. Trzeba się było solidnie nagłowić nad pytaniami o bocianie zwyczaje (kto zdaje sobie sprawę z tego, że gniazdo tego ptaka może ważyć nawet 2 tony?). Nagrodą dla zwycięzcy była…sesja fotograficzna w plenerze, na tle pięknego, wykonanego z bibuły „gaiku” (wszak to Zielone Świątki). Wziął w niej też udział bocian, który nagle, ni stąd, ni zowąd, pojawił się całkiem blisko nas i niewzruszenie spacerował po trawie. Chętni mogli też spróbować swoich sił w strzelaniu z wiatrówki. No i furorę zrobił pyszny chleb pani Wiesi - domowej roboty, ze smalcem i kiszonym ogórkiem…
„Cudze chwalimy, bo swego nie znamy” – do zobaczenia więc na następnym rowerowym wypadzie po okolicy!
Organizatorzy rajdu: Parczewska Grupa Rowerowa oraz Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne w Podedwórzu, opieka przewodnicka na trasie - Jarosław Szatałowicz.
Rowerem po gminie Podedwórze
Największa bociania wioska znajduje się w miejscowości Kłopot (60 km od Zielonej Góry, utworzono tam Muzeum Bociana Białego). Jeśli chodzi o pobliskie tereny, to z licznej obecności tych ptaków słyną właśnie Mosty (spotkać tam można również bobra), Sosnowica, Tyśmienica (dla chętnych – więcej faktów z bocianiego życia na stronie http://bocian.polska.pl).
W poszukiwaniu bociana (i nie tylko dla niego) warto objechać rowerem piękną, zieloną gminę Podedwórze. Kto chce się poruszać po wytyczonych szlakach, ma do wyboru trzy ścieżki (łącznie 85 km trasy o nazwie „Na dwóch kółkach za bobrem i bocianem”):
• nr 1 („żółta”, 23 km): Podedwórze – Jelinka - Kaniuki – Zaliszcze – Podedwórze (po drodze jest Ośrodek Edukacji Regionalnej w Hołownie i stary wiatrak wraz z kuźnią w Zaliszczu).
• nr 2 („zielona”, 37 km): Podedwórze - Bojary – Mosty – Kol. Zahajki - Antopol – Piechy – Podedwórze (na trasie zbiornik retencyjny „Mosty” z bogactwem ptactwa wodnego, w tym kolonią bociana białego oraz stary park dworski w Antopolu)
• nr 3 („czerwona”, 37 km): Podedwórze – Rusiły – Niecielin – Grabówka – Podedwórze
(mapka na stronie http://www.powiat.parczew.pl)
Foto:
Na starcie w Podedwórzu
Marta Goździk
DO nowych mostów warto pojechac :)
Ocen ten komentarz:
januszniewiem_0 [2010-07-04 11:10]
Parczewiak z bardzo daleka i od bardzo dawna . Ciągle się tylko żrecie . Jak pamiętam od 1945 roku .Wojenki i wojenki . Dlatego jest jak jest .A Piwonia , Konotopa - kieduś urocze. A dzisiaj ? Wstyd . Sami jesteście sobie WINNI.
Ocen ten komentarz:
Eeee... liczyłem na ostrą ripostę !!!!
Ocen ten komentarz:
Bez komentarza.
Ocen ten komentarz:
Ufffffffffff...... kamień z serca ROMAN ZAKUAMŁ
Ocen ten komentarz:
Nie no, nie wnerwiam się. :) Po prostu bociany nie były jedynym celem. Z piwem masz absolutną rację. Ale już np. pojęcie "idę do kina" niekoniecznie znaczy, że na film. ;) Dziękuję za wyjaśnienie tego "ciu..." ;) www.parczew-forum.pl
Ocen ten komentarz:
"ciu..." znaczy ciut mało ciekawa ;) Sory !! ale tytuł artykułu napisany jest " na dwóch kółkach za bocianem"!!!! To po co ściemniasz że były inne plany. Jesli rzucam hasło że idę na piwo to tak robię ;) PS Nie wnerwiaj..... się lubię żartować a jeśli chodzi o rower to wolę piesze wędrówki. Da się więcej zobaczyć bo rowerkiem ino mig i już jestem daleko a wracać się nie lubię
Ocen ten komentarz:
Oczywiście, że są, nikt nie mówi, że nie ma. :) Nie chodziło przecież tylko o bociany, ale o przejażdżkę i poznanie okolicy. Wycieczka nie składała się z ornitologów ale z pasjonatów jazdy na rowerze. Zamiast lakonicznego stwierdzenia, że trasa była "ciu...", cokolwiek miało by to znaczyć, napisał byś, gdzie jeszcze warto pojechać, w okolicy Podedwórza. Zapraszam na www.parczew-forum.pl
Ocen ten komentarz:
Są bociany !!!!!!!!!! Tylko Wy wybraliście ciu..... trasę
Ocen ten komentarz: