Strona główna | Forum | Kontakt | Linki | Galeria | Okładki | O nas | Reklama | Archiwum |
WWW.E-WSPOLNOTA.COM | Jesteś tu: http://www.e-wspolnota.com Parczew   Sport    U_swietego_Kajetana-1296
Wspólnota » Parczew » Sport | Piątek, 01 października 2010r. 09:16

U świętego Kajetana

Kto wie, że okoliczne kapliczki i krzyże to często pamiątki po unitach?

Kolejna już niedzielna wycieczka rowerowa z cyklu „Cudze chwalimy, swego nie znamy” (27 czerwca) wyruszyła tym razem w stronę gminy Siemień.

Na ulicy Kolejowej w Parczewie skręcamy w niedawno wybudowaną ulicę Jagiełły i przejeżdżamy przez Koczergi. Asfalt się kończy, więc zbaczamy w polną drogę i jedziemy ostro pod górę. Na szczycie pierwszy przystanek – pod krzyżem wotywnym poświęconym mieszkańcowi Glinnego Stoku (niejakiemu Michalukowi), unicie, który po latach wrócił z zesłania z woreczkiem rodzinnej ziemi zawieszonym na szyi. Jedziemy przez Glinny Stok, z lewej strony mamy wspaniałą panoramę pradoliny Piwonii. Na chwilę odbijamy w lewo, zatrzymujemy się w przy dawnym dworze rodziny Zaorskich. Dziś w tym miejscu stoi prywatna rezydencja (ponoć zbudowana według planów po oryginalnym budynku), otoczona wielkim ogrodem i murem. Naprzeciwko, w kasztanowej alei – kolejna pamiątka po unitach, niebieska (w tradycji prawosławnej ten kolor przywołuje niebo) kapliczka z figurą Matki Boskiej. -Jak podaje tradycja – mówi pan Lechosław Płowaś - w tym miejscu, na rozkaz władz carskich powieszono na szubienicy 3 unitów z Glinnego Stoku (prawdopodobnie w 1864r).

Wracamy na asfalt, zatrzymujemy się przy lesie augustowskim. Parę kroków w głąb lasu i odnajdujemy wiszące na drzewie pounickie kapliczki (pierwotne były XIX-wieczne, potem co jakiś czas na miejscu starych wieszano nowe). W tym miejscu odbywały się śluby czy chrzciny wyznawców zakazanej przez zaborcę religii. Boczną drogą wyjeżdżamy tuż przed Siemieniem. W samym Siemieniu zwiedzamy drewniany, nieczynny już kościół (zbudowany w 1931r.) p.w. Przemienienia Pańskiego (klucze naprzeciwko). Zamknięto go po oddaniu do użytku nowego, murowanego. W środku zachowały się jeszcze elementy drewnianego ołtarza, konfesjonał czy świeczniki, ale całość zaśmiecona, na chórze porozrzucane stare nuty. Podobno kiedyś planowano utworzyć tu muzeum, szkoda, że nic z tego nie wyszło… Dawny dwór rodziny Zaorskich (z poł. XIX w.) to dziś siedziba gospodarstwa rybackiego, po dawnym parku został klomb na podjeździe i parę starych drzew. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze przy zabytkowym młynie wodnym (1899r.) i skręcamy na siemieńskie stawy.
Przerwa na ognisko przy zaporze na Tyśmienicy (komary dają się we znaki) i ruszamy na Żelazny Most. To już prawie sport ekstremalny, bo tuż przed mostem kolejowym chaszcze sięgają ponad głowę a tuż za nim na zarośniętej trawą ścieżce ktoś zalicza ostrą wywrotkę. Ale już za chwilę wyłożoną płytami dróżką docieramy do asfaltu. Po drodze katolicka tym razem kapliczka (drewniana, zabytkowa) z figurą św. Kajetana, wzywanego m.in. do obrony przed żywiołami („od powietrza, głodu, ognia i wojny…”) - świętego Opatrzności Bożej. Chyba znaleźliśmy patrona naszej Parczewskiej Grupy Rowerowej…Wyjeżdżamy na drogę do Lasek i Parczewa, po prawej mijamy okazały, niedawno poświęcony pomnik Bogusława Ejtminowicza, powstańca styczniowego. Obok zachował się jeszcze krzyż (kiedyś był częściowo pomalowany na niebiesko) też poświęcony unicie - o nazwisku Matejuk, zwanym Siwym Janem.

Żeby urozmaicić sobie powrót do domu, skręcamy jeszcze w drogę na Pohulankę. Komarne, Laski (przystanek na „pogawędkę” ze stadem koni) i jesteśmy w domu.


Wycieczkę zorganizowała Parczewska Grupa Rowerowa. O miejscowej historii, krzyżach i kapliczkach opowiadał Lechosław Płowaś.

Kapliczka buradowska (św. Kajetana)

Jadąc traktem z Parczewa do Tyśmienicy, na rozdrożu w Buradowie skręcamy w prawo, w stronę Gródka. Zaciekawia nas kapliczka stojąca po lewej stronie szosy, nieopodal rzeki Tyśmienicy. Przyglądamy się czterem popękanym kolumnom dębowym – po trosze zmurszałym – pokrytym gontem. Wśród nich widzimy stojącego świątka - zakonnika w kapturze. Na lewej ręce trzyma on Dzieciątko Jezus, zaś prawą ręką przytula Je do siebie.
Postać jest naturalnej wielkości, kapliczka ma 3 m wysokości i 2 m szerokości. Rolę gwoździ spełniają dębowe kliny. Na lewej kolumnie, choć omurszałej, można odczytać sentencję zapisaną po łacinie. Po przetłumaczeniu brzmi ona następująco: „Pogrążona w smutku matka ofiaruje Opatrzności 23-letnią Klarę i 25-letniego Andrzeja, zmarłych na „morbus morti” (chorobę śmiertelną) Roku Pańskiego 1797”. Wniosek stąd, iż w tym czasie panowała epidemia - prawdopodobnie cholery - która dziesiątkowała ludność grodu Parczew i okolicznych wsi. Miejscowi twierdzą, że fundatorką kapliczki była żona dostawcy soli – żupnika z Parczewa, zamordowanego przez zbójców w lasach Obradowa. Kupcowa pragnęła w ten sposób uczcić najbliższych.

Miejscowi twierdzą też, że wykonał ją zakonnik – kapucyn z Lewartowa (dziś Lubartów). Przedstawia ona św. Kajetana, patrona chorych i cierpiących, obrońcę wiary. Kapliczka była miejscem misteryjnym, otaczano ją nabożną czcią. Według legendy na tym miejscu stał kiedyś kościół świerkowy, ale że miejsce to podmokłe – zapadł się. W latach 1960-tych kapliczka została zarejestrowana w Muzeum Lubelskim jako zabytek sztuki sakralnej. Niestety, w początkach lipca 1993r. ktoś ukradł cenną figurę św. Kajetana. Zrekonstruowano ją dzięki inicjatywie proboszcza z Tyśmienicy, złożyły się na nią parafia siemieńska i parczewska. Nową rzeźbę, tym razem z lipy wykonał Zygmunt Walenciuk z Kolana. W 2002r. ziemię, na której stoi kapliczka, nabył pan Wolski z Buradowa. Św. Kajetan zyskał ogrodzenie i trwalszą podstawę - platformę z cementu.

Św. Kajetan z Thieny (1480-1547) był założycielem zakonu Kanoników Regularnych, tzw. teatynów. Służył chorym (zwłaszcza w czasie zarazy) i ubogim. Szczególną czcią otaczał Dzieciątko Jezus, w ikonografii często jest z nim przedstawiany.

Unici na Podlasiu

Wierni kościoła unickiego (wyznawcy prawosławia, którzy na mocy unii brzeskiej z 1596r. uznali zwierzchność papieża) byli w latach 70-tych XIX w. prześladowani, zmuszani do przechodzenia na prawosławie. Rusyfikacja prowadzona przez zaborcę, walka z tym, co polskie i katolickie owocowała akcjami pacyfikacyjnymi (Drelów, Pratulin), wywożeniem do Rosji. Wskutek tego część unitów przyjęła prawosławie, część jednak kontynuowała praktyki religijne w konspiracji. Według danych z 1859r. unicka parafia w Parczewie liczyła 1661 wiernych (w samym Glinnym Stoku było ich 204).

Marta Goździk

 


Oceń wagę artykułu

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 11)

Komentarzy (11)     Dodaj swoją opinię Czytano: (1169) razy.

 

fotograf [2011-03-03 15:32]

nie ma to jak zdjecie Kajetana bez glowy...



Ocen ten komentarz:

Ocena: 3.3/5 (Oddane glosy: 3)

 

jedynym głąbem na tym forum jesteś ty [2010-10-04 23:08]

zresztą nie pierwszy raz ci piszę, idź się chłopie leczyć, moze jakąś niekonwencjonalną metodą skoro zwykłe już zawiodły i nie ośmieszaj się tudzież nieznajomością historii jak i zabytków. Jeżeli nie wiesz co to znaczy "obiekt zabytkowy" odsyłam do encyklopedii lub wikipedii, to pewnie łatwiej znaleźć.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 1.6/5 (Oddane glosy: 8)

 

całuj psa wnos [2010-10-04 21:54]

"do stones" czytasz czytasz i gó.no chłopie rozumiesz,wszędzie szukasz wariatów ,a może zacznij od siebie ? i co z tego ,że prawosławie nie pochodzi z Moskwy ? co to ma do rzeczy ? ciężko sie z idiotami dogadać ,ja tylko skonstatowałem,że rózne są koleje losu ,czasem trzeba zginąć ,dla sprawy ,aby pózniej po mlatach dokładać do "zabytków" okupanta. I czegoż tu głąbie nie można zrozumieć ?



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.0/5 (Oddane glosy: 7)

 

do "stones" [2010-10-04 10:45]

swoje fobie powinienieś leczyć a nie udawać historyka na forum. Zdecydowana większość ma gdzieś to, kto i w jakim celu coś zbudował a jeżeli taki budynek ma rangę zabytku to również należy o niego dbać. Cerkiew w Sosnowicy jest bardzo ładna i bardzo dobrze, ze jest remontowana. To część kultury i historii tego miejsca a straszenie Moskwą w tym wypadku jest niedorzeczne, gdyż kolebką prawosławia wcale nie jest Rosja. Jeżeli ktoś ma tutaj ciasny umysł to raczej ty jesteś tą osobą a demokracja niestety, daje głos również ludziom niezrównoważonym co stanowi od niedawna pewną "modną" tendencję.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 6)

 

stones [2010-10-02 23:35]

teraz, to nikomu nie przeszkadza..ale był taki czas.... ,coś króciutką pamięc macie dobrzy ludzie z polesia ,jak się jedzie przez Sosnowicę ,to sie myśli ,że tacy pobożni prawosłąwni tam mieszkali,a to był wymuszony prezencik z Moskwy,całkiem niedawno mieliśmy inny prezencik ,też z Moskwy ,ano słynny PKWN ,potem PZPR ,ciasnota umysłowa i brak szerszej perspetktywy ,oraz refleksji przebija z waszych postów ,cóz demokracja macie prawo nawet do własnej ciasnej głupoty



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.4/5 (Oddane glosy: 7)

 

Ruble z Moskwy [2010-10-02 21:39]

Ja jestem miejscowy z dziada pradziada i mi przeszkadza że cerkwie budował Car Batiuszka w czasie zaborów na tych ziemiach. I ja nie jestem poleszczuk, miejscowy, swojak tylko Polak. A takich pobożnych prawosławnych to moi dziadkowie wspominali jak jeszcze żyli i mówili o nich rezuny. I to o swoich sąsiadach co w zgodzie z nimi żyli przed wojną w jednej wsi. I cieszy mnie że jest granica która dzieli nasze narody. I nie mam nic przeciwko temu żeby tak zostało do końca moich dni.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 1.5/5 (Oddane glosy: 6)

 

do stones [2010-10-02 10:43]

na podlasiu żyją w zgodzie miejscowi i im nie przeszkadza czy na restaurację zabytków kasa płynie z moskwy warszawy czy brukseli. oczywiście jak ktoś się nie czuje miejscowym, tubylcem, swojakiem, poleszukiem itd... to mogą mu ruble i euro przeszkadzać, ale cerkiew nie jest znakiem rusyfikacji tylko pobożności prawosławnych na tym terenie ...



Ocen ten komentarz:

Ocena: 1.6/5 (Oddane glosy: 5)

 

do stones [2010-10-02 10:43]

na podlasiu żyją w zgodzie miejscowi i im nie przeszkadza czy na restaurację zabytków kasa płynie z moskwy warszawy czy brukseli. oczywiście jak ktoś się nie czuje miejscowym, tubylcem, swojakiem, poleszukiem itd... to mogą mu ruble i euro przeszkadzać, ale cerkiew nie jest znakiem rusyfikacji tylko pobożności prawosławnych na tym terenie ...



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.6/5 (Oddane glosy: 7)

 

Robal Stepowy [2010-10-01 21:39]

A figurkę Kajetana to pewnie jakieś Niemce lub Ruskie ukradli bo Polak katolik to by nie ruszył świętego. Tak mi się zdaje. Ale mogę się mylić. A artykuł niezły. trzeba pamiętać o historii własnej ziemi.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.6/5 (Oddane glosy: 5)

 

Robal Stepowy [2010-10-01 21:39]

A figurkę Kajetana to pewnie jakieś Niemce lub Ruskie ukradli bo Polak katolik to by nie ruszył świętego. Tak mi się zdaje. Ale mogę się mylić. A artykuł niezły. trzeba pamiętać o historii własnej ziemi.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.6/5 (Oddane glosy: 5)

 

stones [2010-10-01 17:21]

dobry artykuł ,ciekawe też co by sobie pomyśleli ci 3 unici powieszeni przez carskich siepaczy ,jakby dowiedzieli się ,że wolna Polska remontuje żywy dowód rusyfikacji mianowicie cerkiew w Sosnowicy ,gdzie do budowy sam car z własnej szkatuły ruble sypał ? wiem wiem, poprawność pol. zabytek dobre wychowanie ,kultura ...ale, goście nie żyją i sporo innych też ,życie pełne jest niespodzianek ,jak ktoś śpiewał



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.0/5 (Oddane glosy: 5)

 

Skomentuj artykuł:
Imię/Nick:

Twój wpis:

Możesz wspisac jeszcze: znaków.


Proszę przepisać kod z powyższego obrazka:


Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego e-wspolnota.com nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Aby dodać komentarz należy wypełnić wszystkie pola formularza.

2009 Projekt i wykonanie pawlusza | © Wydawnictwo Wspólnota - Mateusz Orzechowski stat4u