
Nadleśnictwo Parczew, gospodarujące Lasami Państwowymi na terenie powiatu parczewskiego, wdrożyło nowoczesną technologię pozyskania drewna. Nowe urządzenia są jedynymi tego typu maszynami w województwie.
Trudności w zatrudnieniu dobrej jakości wykwalifikowanych pracowników posiadających uprawnienia operatorów pilarek zmusiły Nadleśnictwo do szukania nowych rozwiązań technologicznych. Postanowiło więc wprowadzić sprzęt wielooperacyjny do prac z zakresu pozyskania i zrywki drewna.
W wyniku postępowania przetargowego zostali wyłonieni przedsiębiorcy, którzy będą realizować prace leśne w 2012 roku. Jednym z nich został Zakład Usług Leśnych "Koala" Wojciecha Wojtowicza, który jest właścicielem harwestera i forwordera marki Gremo. Urządzenie obsługiwane przez jedną osobę posiada możliwość pozyskania ok. 250-300 m3 drewna w ciągu jednej zmiany roboczej. Aktualnie jako podwykonawca pracuje dodatkowo drugi harwester marki Sampo.
Wprowadzenie tego typu urządzeń wymusiło zmiany w organizacji pracy Nadleśnictwa, szczególnie służb terenowych, jak również pracowników zajmujących się sprzedażą drewna. Warto podkreślić, że są to jedyne tego typu urządzenia pracujące na terenie województwa lubelskiego.
no i co z tego? [2012-02-24 13:42]
czas chyba pomyśleć nad przekwalifikowaniem a nie narzekać. To i tak niczego nie zmieni, taka jest cena postępu. Nowe technologie będą wdrażane czy to się komuś podoba czy nie.
Ocen ten komentarz:
miś uszatek [2012-02-24 13:30]
Drogi kolego jakiego postępu?Żeby móc wypowiadać się na temat pozyskiwania czy zrywki drewna trzeba się trochę orientować w tej branży.Zasadnicze pytanie brzmi;czy lasy parczewskie były przygotowane na to żeby zaczynać pracę takiego sprzętu?czy były wyznaczone szlaki zrywkowe?i w jakim procencie może wykonać plan pozyskania na danym leśnictwie.Proszę się wybrać na powierzchnię którą robiła innowacyjna waszym zdaniem maszyna i zobaczyć jak to wygląda teraz.Dlaczego dziennikarze nie śledzą do końca prac sprzętu?Ile drewna zmarnowało się i jakiego rzędu to jest strata?Usłyszałem od pracownika leśnego że od maszyny wymaga się mniej niż od człowieka i to jest jedyna i właściwa prawda. Pozdrawiam.
Ocen ten komentarz:
panowie, postępu [2012-01-29 10:08]
nie da się zatrzymać, nawet w lasach parczewskich.
Ocen ten komentarz:
Podzielam opinie kolegi.
Ocen ten komentarz:
Nieprawdą jest,że na terenie Nadleśnictwa Parczew nie ma wysoko wykwalifikowanych operatorów pilarek z aktualnymi uprawnieniami.Wiem coś na ten temat,gdyż przepracowałem w tym nadleśnictwie ponad 10 lat.To nadleśniczy Potapiuk chciał się przybodobać swoim zwierzchnikom (dyrektorom Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie)i wprowadził do pracy w lesie harwestera.Został za to pochwalony i jednocześnie zebrał tzw."punkty".
Ocen ten komentarz: