
Autor: Andrzej Dejneka
W obronie zasad i prawa
Rada Miasta Parczewa wystosowała do Zarządu Województwa Lubelskiego oświadczenie, w którym wyraziła ostry sprzeciw wobec sposobu rozstrzygnięcia konkursu. Burmistrz Parczewa zwrócił się do Wojewody Genowefy Tokarskiej z wnioskiem o objęcie nadzorem i zbadanie zgodności z prawem decyzji podjętej przez Zarząd. O przeprowadzenie kontroli zwrócono się też do Elżbiety Bieńkowskiej – Ministra Rozwoju Regionalnego.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że o sprawie zostanie powiadomiona Komisja Europejska. Trwają też konsultacje z prawnikami na temat możliwości wystąpienia do prokuratury z wnioskiem o zbadanie procedury konkursowej i zgodności z prawem podjętej przez Zarząd decyzji.
We wszystkich wystąpieniach podnoszona jest okoliczność rażącego naruszenia prawa. Samorządowcy przypominają, że nadrzędnym założeniem wdrażania programów unijnych było to, aby wszyscy mieli równy dostęp do środków pomocowych, a wszelkie procedury były jawne, przejrzyste, transparentne i nie dyskryminowały żadnych beneficjentów. Ponadto Komisja Europejska stoi na stanowisku konieczności ograniczenia w procedurze przydzielania środków finansowych czynnika uznaniowości, na rzecz obiektywnych konkursów prowadzonych z wykorzystaniem oceny projektów przez bezstronnych, obiektywnych i niezależnych ekspertów.
Zdaniem parczewskich samorządowców Zarząd Województwa określił między innymi szczegółowo rodzaj projektów podlegających dofinansowaniu i równe dla wszystkich szczegółowe kryteria wyborów projektów w oparciu o zasady konkursu, po czym złamał te zasady.
Marzenia się nie spełniają
Mieszkańcy Parczewa marzą o basenie od 30 lat. Debata na temat możliwości budowy takiego obiektu rozpoczęła się w latach 80-tych. W roku 2007 dyskusja bardzo się ożywiła, a to za sprawą nadziei związanych z nowym budżetem Unii Europejskiej na lata 2007-2013 i zapowiedzi o dużych pieniądzach na rozbudowę infrastruktury w naszym województwie.
Jesienią ubiegłego roku Zarząd Województwa ogłosił nabór wniosków na realizację projektów związanych z infrastrukturą szkolną i sportową. Gmina Parczew złożyła wniosek o dofinansowanie budowy basenu przy szkole podstawowej nr 2. Wszyscy bardzo się cieszyli, choć w samym mieście trwał gorący spór na temat jego lokalizacji.
Niezależni eksperci wysoko ocenili jakość parczewskiego wniosku. Po ocenie merytorycznej i strategicznej uzyskał on 90 na 100 możliwych punktów i znalazł się na 8 miejscu listy rankingowej. Taki stan faktyczny, zgodnie z obowiązującymi dotychczas zasadami dawał pewność, że projekt uzyska dofinansowanie i w Parczewie będzie wreszcie wymarzony basen. Tak się jednak nie stało.
Dramatyczna informacja o tym, że basenu nie będzie pojawiła się 18 lutego. Kilka dni wcześniej Zarząd Województwa zmienił kolejność na liście rankingowej. Przesunął parczewski projekt o 44 pozycje i umieścił go na 15 miejscu listy rezerwowej.
Dzielenie biedy
W ubiegłym tygodniu marszałek Krzysztof Grabczuk gościł w gminie Milanów. Odpowiadając na pytania dotyczące parczewskiego basenu powiedział, że Zarząd Województwa pierwszy raz dokonał znaczących zmian na liści rankingowej, która była podstawą do przyznania dofinansowania inwestycji. Według marszałka, powodem takiej decyzji było „dzielenie biedy”. Na konkurs zgłoszono wnioski na kwotę 800 milionów złotych, a do dyspozycji było 200 milionów. Zarząd uznał, że celowe jest dofinansowanie większej ilości projektów o niższej wartości i zaspokojenie potrzeb większej ilości mieszkańców województwa. Obecny na spotkaniu poseł Stanisław Żmijan dodał, że Zarząd nie jest zobowiązany kierować się punktacją przyznaną przez niezależnych ekspertów. Zdaniem posła, gdyby miało tak być, to po co byłby Zarząd Województwa? Na to stwierdzenie usłyszał z sali, że przypomina to czasy, w których powoływano różne instytucje, a decyzje zawsze zapadały na egzekutywie. Większe zdumienie wywołała opinia Żmijana na temat jawności procedur przyznawania środków finansowych. Poseł uważa, że decyzje komu przyznawane są pieniądze nie powinny być upubliczniane, bo z tego wynikają jedynie kłopoty.
Drugi cios i przejawy lekceważenia
Mieszkańcy Parczewa nie przeżyli takiego rozgoryczenia od czasów, kiedy w wyniku zmian w podziale administracyjnym kraju powstało województwo Bialskopodlaskie, czyli od 35 lat. Wtedy wszystkie siły i środki skierowano na rozbudowę tego miasta, a Parczewowi zafundowano marazm i beznadzieję. Odwołania od tej decyzji nie było.
Wydaje się, że tamte metody już dawno poszły w zapomnienie. Tym bardziej trudno zrozumieć powody, dla których radni Sejmiku Województwa Lubelskiego nie udzielili głosu burmistrzowi Parczewa, który był obecny na poniedziałkowej sesji 8 marca. Paweł Kędracki chciał się wypowiedzieć na temat decyzji Zarządu Województwa, która jego zdaniem została podjęta z naruszeniem prawa.
Marszałek Krzysztof Grabczuk, zapytany przez nas, czy taka postawa radnych nie jest przypadkiem przejawem lekceważenia mieszkańców Parczewa odpowiedział, że sesja Sejmiku nie jest właściwym forum do omawiania problemów związanych z rozstrzygnięciami konkursów. Grabczuk dodał, że gdyby wszyscy samorządowcy, którzy nie dostali dofinansowania dla swoich projektów chcieli zabierać głos na sesjach, to Sejmik nie robiłby nic innego, tyko dyskutował. Zdaniem marszałka, Polacy zbyt wiele czasu poświęcają na dyskutowanie, a zbyt mało na działanie.
Rozstrzygnął remis, 14 za i 14 przeciw
Decyzja radnych Sejmiku, o nieudzieleniu głosu przedstawicielowi mieszkańców Parczewa w sprawie ich żywotnych interesów, jest delikatnie mówiąc kontrowersyjna. W samorządach niższego szczebla rzadko dochodzi do sytuacji, by przedstawiciele grup społecznych, organizacji, czy nawet osoby reprezentujące własne interesy, pozbawione były możliwości przedstawienia swoich problemów radnym, na których głosowali. Takie postawy są krytykowane i piętnowane, jako wyraz lekceważenia, pogardy, czy arogancji władzy.
Radny Jerzy Szwaj zrelacjonował nam przebieg wydarzeń, których efektem było nieudzielenie głosu burmistrzowi Pawłowi Kędrackiemu.
– Zgłosiłem propozycję uzupełnienia porządku obrad i dodanie punktu, w którym mógłby się wypowiedzieć burmistrz Parczewa. Przewodniczący Jacek Czerniak powiedział, że jeśli nie będzie głosu sprzeciwu, to oczywiście burmistrz będzie mógł zabrać głos. Wtedy pojawił się głos sprzeciwu. Sprzeciwił się radny z SLD. Wobec tego poprosiłem o zarządzenie głosowania. Dyskusja, czy zarządzić głosowanie trwała ponad pół godziny. Wreszcie głosowanie się odbyło. Poza dwiema osobami, które się wstrzymały, głosy rozłożyły się po równo. Czternastu radnych było za i czternastu przeciw. Wniosek nie zdobył poparcia większości i burmistrz musiał milczeć – opowiada Szwaj. Jerzy Szwaj podkreśla, że zachowanie radnych jest zdumiewające.
– Od początku kadencji nigdy nie zdarzyła się taka sytuacja. Na temat swoich problemów wypowiadali się ekolodzy, przedstawiciele związków zawodowych, kolejarze, nauczyciele, bo to jest najwłaściwsze forum – kwituje Szwaj.
Czarny scenariusz
Sprawa jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Jeśli Zarząd Województwa podpisze umowy i przekaże pieniądze na realizację wybranych przez siebie projektów, a później okaże się, że protesty parczewskich samorządowców są uzasadnione, to skutki takiego scenariusza mogą być opłakane.
Foto:
Marszałek Krzysztof Grabczuk przekonuje, że decyzje podjęte przez Zarząd Województwa są zgodne z prawem
No i co z tą kontrola tyle pisania i nici
Ocen ten komentarz:
Anna Dziewanna [2010-04-20 01:52:42]
Tutaj to samo. Błędy błędy błędy !
Ocen ten komentarz:
Anna Dziewanna [2010-04-20 01:30:21]
Tutaj to samo. Błędy błędy błędy !
Ocen ten komentarz:
Cyt. Rozstrzygnął remis, 14 za i 14 przeciw. Śmieszne wiadomo,że remis nigdy nic nie rozstrzyga, po prostu przeważył głos przewodniczącego.
Ocen ten komentarz:
Sąsid z innego powiatu [2010-03-21 13:06:31]
Co tam u WAS za moda, myślicie ,że to jest własciwy cel w działaniu. Radny powiatu sąduje się Z Zarządm Powiatu, następnie Burmiszt i reszta będą się sądować z Zrządem Wojeództwa , jeszcze komus pozostał atak na Prezydium Sejmu. Ubaw po pachy w Waszym powiecie.
Ocen ten komentarz:
Bardzo dobzrze ,że jednak nie jest
Ocen ten komentarz:
To bardzo dobrze ,że on jest nie jest naczelnym, bo zamieszania niepotrzebnego troszkę narobił i to we własnym mieście.
Ocen ten komentarz:
A może byście napisali co to za marszałek Grabczuk był na spotkaniu i z jakiego województwa, a może z Sejmu, bo jakoś tego nie napisano
Ocen ten komentarz:
realista [2010-03-20 18:18:02]
Wespazjan, dzięki za informację.
Ocen ten komentarz:
Wy się tutaj tak nie chwalcie ,że Słowo Podlasia wydaje 1200 egzemplarzy a Wspólnota 1700 / mieszkańcy naszego terenu zaufali Wam licząc na to ,że są to wiadomości z naszego terenu, ale uczciwe, różne gry i zabawy też uczciwe/ale jak nie będziecie pisać uczciwie o faktach z naszego terenu,tylko dla sensacji to nie liczcie na to, że wszystko będzie tak cacy oby nie było taj jak w tym artykule Pana redaktora cyt. " CZRNY SCENARIUSZ".
Ocen ten komentarz:
wespazjan [2010-03-20 18:09:38]
Pan dejneka nie jest od stycznia naczelnym poza tym sympatia czy względy naczelnego z Parczewa nie są mi do niczego potrzebne. Sam też będę oceniał kogo i co będę bronił . 500 znaków … nie zauważyłem nawet Stara sztuczka z forów. kopiuj/wklej z Worda i możesz całego Pana Tadeusza zamieścić.
Ocen ten komentarz:
realista [2010-03-20 18:02:19]
wespazjan , może Ty i nie jesteś kumplem redaktora, tylko obrońcą, tak jak ktoś już słusznie zauważył cyt. Tobie pozwolono pisać referaty a reszta musi się zadowolić 500 znakami w jednym komentarzu? CHCESZ ZROBIĆ WRAŻENIE NA NACZELNYM?
Ocen ten komentarz:
Tak czy inaczej wespazjan ,cynamon ma rację trochę się pogubiłeś, nie bądź obrońcą /chyba nie warto/ bo to nie na temat, tylko pisz rzeczywiste fakty dot. artykułu.
Ocen ten komentarz:
Wespazjan, nie przyszło Ci do głowy, że Ernestowi może chodzić o forum e-parczew ? Zacząłeś odpisywać tam ludziom używając ich inicjałów ! Nie przyszło Ci do głowy że logują się oni pod nickami po to, aby można było oceniać ich wypowiedzi a nie nazwiska, stanowiska ? A kiedy zrobiło się gorąco, zlikwidowałeś swój nick i pod twoimi wypowiedziami widnieje podpis "Skasowany"!Dosyć prymitywna socjotechnika, ale trzeba przyznać, skuteczna.Mimo że inteligentny facet jesteś,metody masz do bani. przykre
Ocen ten komentarz:
wespazjan ty coś bierzesz? Czy na forum załatwiacie prywatne porachunki Bo temat komentarza ci umknął i to dawno temu
Ocen ten komentarz:
hmmmm, wespazjanie [2010-03-20 11:02:29]
a dlaczego tobie pozwolono pisać referaty a reszta musi się zadowolić 500 znakami w jednym komentarzu?
Ocen ten komentarz:
wespazjan [2010-03-20 10:00:35]
Rzeczywiście można powiedzieć „ że jestem uwikłany” po jednej ze stron i dlatego nie odnoszę się do meritum tego wątku. Każda moja wypowiedz niezależnie od tego jak by była została by odebrana jako stronnicza. Poza tym wszystko co istotne w tej sprawie padło już w dyskusji publicznej na forach, spotkaniach itp. Dla zainteresowanych wyjaśniam, że kolegą pana Dejneki nie jestem. Komentarz Lubartowiaka trafił w temat o którym ostatnio dużo miałem do czynienia i sporo myślałem . Skłoniło mnie do komentarza w tej sprawie. Na wstępie może o prywatności i kompromitacji Panie Ernest może poda pan inną formę komentowania pracy dziennikarza który publikuje w gazecie pod imieniem i nazwiskiem niż ww. ? Kompromitacja powiada pan . Pytanie jaka? Jakie fakty o tym świadczą ? Od dłuższego czasu spotykam się z krytyką działań ww redaktora. Jak już wczesnej pisałem rozumiem ją po lekturze niektórych ostatnich artykułów we wspólnocie. Mi jednak nie przesłania to obrazu całej pracy ww . Pamiętam czasy kiedy wychodziła ona jako bezpłatny dodatek. Dokładniej jako broszurka w 300 egzemplarzach . Dziś jest to tygodnik w dużym formacie z nakładem 1700 egzemplarzy Dla porównania Słowo Podlasia ma 1200. Mamy dziś gazetą w której ukazują się zarówno informacje niewygodne dla władzy jak art. o pośle Dudzińskim czy sprawa śmieci, jak również opozycji głosowanie ws basenu. Publikuje się wiele artykułów dotyczących problemów zwykłych ludzi. W dużej części jest to wynik pracy pana Dejneki w trudnych początkach gazety. I wydaje mi się , że dopiera takie spojrzenie na sprawę może dać pełen obraz jego pracy. Dlatego mimo oceny pewnych artykułów dobrze oceniam jego pracę o czym wspomniałem wcześniej i co słusznie zauważył użytkownik realista. Jeśli ktoś ma inny punkt widzenia to wspólnota szuka współpracowników . Każdy może spróbować swoich sił i zobaczyć czy dziennikarstwo to taka łatwa praca. To wszytko co maiłem w tym wątku do powiedzenia Z góry także przepraszam za odejście od tematu.
Ocen ten komentarz:
A ja zaryzykuję stwierdzenie, że nie trafiliście, e Wespazjan nie jest tym o kim myślicie i moze nie jest tym kolegą Andrzeja.
Ocen ten komentarz:
Wespazjan- przykra to sprawa. Skompromitowałeś się na jednym forum a teraz kompromitujesz się na innym . Fakty dowodzą , że nie potrafisz nawet uszanować prywatności innych ludzi - aż razi ten twój subiektywny obiektywizm. Ale tak to jest.Jako "uwikłany" jesteś mało przekonywujący.
Ocen ten komentarz:
realista [2010-03-19 19:52:15]
Wespazjan, to nie nowość wszyscy wiemy ,że jesteś kumplem redaktora, ale kłaniam czoło przyznałeś uczciwie jak było z pisaniem tego tekstu, myślę ,że też masz w tym swój udział, a osobiście uważam ,że nawet jesteś w tym dużo lepszy. Szanuję Cię za to ,że przyznałeś , że gdyby pisał obiektywnie oceniano by go przynajmniej pozytywnie , ale chyba po drodze zapomniał ,że przynajmniej powinien udawać ,że się szanuje ludzi. Bo wiesz dobrze ,że kij ma dwa końce i potrafi czasami nieźle odbić.
Ocen ten komentarz:
hej wespazjan pobudka komentuj tekst a nie autora
Ocen ten komentarz:
wespazjan [2010-03-19 19:27:04]
Choć nie zawsze podoba mi się to jak pisze pan Dejneka to uważam , że na lokalne warunki jest dobrym dziennikarzem. Byłby dziennikarzem w pełnym tego słowa znaczeniu gdyby potrafił we wszystkich sprawach zachować obiektywizm. W mojej opinii nie zawsze mu się to udawało. W albumie Wspólnoty z 2009 roku pisze o osobie, że zgadza się ze stwierdzeniem "Tylko subiektywność jest obiektywna " . Myślę , że to nie jest to dobre motto dla dziennikarza . Ja osobiście byłem obecny na spotkaniu i mogę stwierdzić, że część przytaczanych w artykule faktów były podawana w różnych kontekstach i nie zawsze z takimi akcentami jak opisano. Ale to już moja "obiektywna opinia". Miałem okazję w samych początkach gazety wystawić pozytywną rekomendacje panu Dejnece i z perspektywy czasu uważam że była to dobra decyzja. Na jego plecach wyrosła parczewska wspólnota. Gazeta pisząca o naszej małej rzeczywistości. Dowodem s*kcesu tego projektu są ludzi, którzy każdego tygodnia przechodzą przez redakcję przynosząc swoje problemy. Obecnie pan Dejneka jest juz tylko współpracownikiem gazety. Mam nadzieję, że nie wpłynie to negatywnie na rozwój Wspólnoty.
Ocen ten komentarz:
Sprawiedliwy [2010-03-19 17:43:30]
Do Lubartowiaka nie rób jaj z tym poparciem dla redaktora,jak tutaj już ktoś zaznaczył zasługi należą się komuś innemu.Jak wynika zresztą z treści artykułu pracowało nad tym kila osób cyt. "Radny Jerzy Szwaj zrelacjonował NAM przebieg wydarzeń" Wyraźnie pisze NAM. no chyba ,że wracamy do starych czasów jak słusznie zauważono w artykule, wypowiadamy się Wy,My czyli ja, lub niestety tak: Cytuję:" decyzje zawsze zapadały na EGZEKUTYWIE".
Ocen ten komentarz:
parczewski /grajdołek/ ma takie same prawa jak inne /szlacheckie wiochy/ w lubelskim Do Lubartowiaka
Ocen ten komentarz:
Do Lubartowiaka, kolego ja Cię rozumiem ,ale jak z treści art. wynika cyt."Radny Jerzy Szwaj zrelacjonował nam przebieg wydarzeń itd.".Czyli jak widzisz opisał tylko co powiedział radny, należy się więc szacuneczek radnemu za elokwencję. A u nas tak jak u Was, też się różnie pisze i też b. często po stronie tych co się ich lubi, a nie obiektywnie. O rzeczywistych faktach można tylko pomarzyć. To nie Ci ludzie i nie w tej epoce. Pieniądz zaczął rządzić światem a nie logiczne myślenie.
Ocen ten komentarz:
Lubartowiak [2010-03-19 15:48:31]
Marku nie chodzi mi o wasz basen, bo nie będę sie w nim pływał tylko o sam tekst. Kup sobie Wspólnotę z Lubartowa i poczytaj. Tam roi się od artykułów bez początku i końca. Nie wiadomo czasami o co autorowi chodziło. A czasami widać, że chodziło mu tylko o załatwienie czegoś swojemu znajomemu. Uwierz też, że czasami ktoś obcy jest w stanie zauważyć coś pozytywnego. Autor dostał za literówkę i premi się nie spodziewa. Ale jak na taki grajdołek jak Parczew to ma zaj*biście dużo odwagi cywilnej.
Ocen ten komentarz:
Myślę ,że to nie lubartowiak tylko sam zainteresowany chwali się artykułem , tylko ,że zapomniał napisać cyt. Czarny scenariusz - Jeśli Zarząd Województwa podpisze umowy. Jaki to Zarząd Województwa będzie teraz podpisywał te umowy. Rzeczywiście to jak widzę czarny scenariusz.
Ocen ten komentarz:
Dawny zwolennik PO -Popieram działania burmistrz odnośnie basenu PO zaczyna cechować partyjniactwo i kołtuństwo Przypomina mi sie PRL
Ocen ten komentarz:
Lubartowiak [2010-03-19 12:19:50]
Profesjonalnie opracowany i napisany tekst. Zazdroszczę Parczewowi takiego dziennikarza jak Pan Dejneka. Niestety w lubartowskiej redakcji brakuje takiego profesjonalnego i wielostronnego podejścia do tematu. Często czuje się jaby teksty pisane były pod czyjeś zamówienie dla wzbudzenia taniej sensacji.
Ocen ten komentarz:
Stanisłąw [2010-03-18 18:36:08]
Czy P. Burmistrz i radni myślą ,że dzieci rozwiążą ich problem z basenem , kto wysyła malutkie dzieci po blokach za podpisami? Czy ktoś się nad tym zastanowił? Walczcie o ten basen ale ruszcie się sami.
Ocen ten komentarz:
parczewiak [2010-03-18 12:18:16]
I bardzo dobrze, ze władze Parczewa nie chcą się poddać. Jeżeli doszło do naruszenia prawa to ktoś powienien za to odpowiedzieć. Rozumiem, ze można było projekt przesunąc o kilka miejsc ale nie o 44. Jakim to interesem społecznym wytłumaczy zarzad województwa takie działanie? Przecież od razu widać, ze było to celowe. Szkoda tylko, ze trzeba marnować czas i energię na to aby wywalczyć sprawiedliwość i miejmy nadzieję, ze tak się stanie.
Ocen ten komentarz: