
Autor: Łukasz Szymański
Tradycyjnie następnego dnia po święceniach, każdy neoprezbiter odprawia swoją pierwszą mszę świętą w rodzinnej parafii. To wydarzenie nazywa się mszą św. prymicyjną, bądź prymicją. 13 czerwca o godzinie 12:00 ksiądz Rafał odprawiał swoją prymicję. Wszystko rozpoczęto się uroczystym wejściem do kościoła. W procesji, która wyruszyła z plebanii, szli rodzicie ks. Rafała, zgromadzeni kapłani, klerycy, chór z organistą i ministranci. Cała procesja zatrzymała się na progu świątyni, gdzie ksiądz Rafał ukląkł, by przyjąć błogosławieństwo od swojego ojca i matki na drogę kapłańskiego życia. Po dojściu do ołtarza nastąpiły życzenia od księdza proboszcza Zdzisława Brzoskowskiego, i wydelegowanych przedstawicieli grup parafialnych. Homilię wygłosił ksiądz Roman Banasiewicz, poprzedni proboszcz parafii ostrowieckiej, a obecnie proboszcz parafii św. Anny w Wohyniu. Uwieńczeniem mszy była niecodzienna chwila, kiedy to młody kapłan, stając na progu swej kapłańskiej drogi przeprosił wszystkich, którym mógł w czymś zawinić i prosił o przebaczenie, bo jest tylko człowiekiem. Po tym nastąpiły dłuższe podziękowania skierowane do rodziców i rodzeństwa, obecnych i nieżyjących kapłanów oraz kleryków, nauczycieli, wykładowców i moderatorów seminaryjnych.
Nieodłącznym elementem prymicji jest błogosławieństwo połączone z odpustem zupełnym, które jest udzielane wszystkim zebranym, jednak w odpowiedniej kolejności: najpierw kapłanom i diakonom, potem klerykom, rodzicom, rodzeństwu, rodzinie prymicjanta, ministrantom oraz wszystkim ludziom. Po błogosławieństwie, którego ks. Rafał udzielał przez włożenie rąk na głowę każdego, diakoni i klerycy wręczali pamiątkowe obrazki, na których są wypisane podziękowania, imię i nazwisko neoprezbitera, rok i rodzinna parafia.
Bezpośrednio po błogosławieństwie wszyscy zaproszeni goście udali się na przyjęcie prymicyjne do Domu Kultury w Wólce Łózeckiej. Różniło się ono od wesela tym, że było bezalkoholowe. Księdza Rafała przywitało tam odśpiewane przez wszystkich „Pod Twoją obronę…”, by następnie wspólnie krótką modlitwą zacząć posiłek. Pobyt na prymicji umilał gościom zespół „Motive” z Lubartowa. Gdy goście zjedli obiad, nastąpił czas na życzenia. Pierwsze popłynęły z ust najbliższych diakonów i kleryków, którzy zaśpiewali łacińskie „Plurimos annos”, by następnie podrzucić młodego księdza dziesięciokrotnie do góry. Na prymicji nie mogło zabraknąć młodzieży, dlatego wieczorem przybyło kilkunastu ministrantów i lektorów z rodzinnej parafii świętującego. Przed godziną 21 przybyła delegacja z parafii św. Jana Chrzciciela w Parczewie, gdzie ks. Rafał odbywał roczną praktykę pastoralną.
Kiedy czas przyjęcia prymicyjnego dobiegał końca, neoprezbiter poprosił o chwilę uwagi, przeznaczoną na wspólną modlitwę. Po modlitwie zatańczono ostatni taniec, którym był Polonez z księdzem Rafałem w pierwszej parze.
spowiedź jest potrzebna chyba tylko [2010-08-02 23:45]
katolikom, pozwala im wierzyć ,ze wszelkie niegodziwości, podłość i zło jakiego się dopuszczają zostaną im wybaczone kiedy odmówią parę zdrowasiek. Takich sobie załuj nie tracąc czasu dla tych co mają to głęboko w czterech literach.
Ocen ten komentarz:
.....rachunek sumienia rób w domu, a spowiedź w konfesjonale, a nie na forum..... szkoda mi ciebie biedaku :-(
Ocen ten komentarz:
szkoda czasu na dyskusje z osobami które zamiast w Boga wierzą w księży i jedyne słuszne radio. Pewne kwestie są dla nich po prostu niezrozumiałe.
Ocen ten komentarz:
He he Czyżby macie nosa tak długiego jak słoń lub Pinokio, że na odległość wyniuchacie czym kto pachnie ????!!!!! My katolicy też jesteśmy sektą. Bóg (Jezus) powołał chrześcijan. W jego czasach i rodzinnych stronach ziemskich żyli głównie wyznawcy judaizmu,Po Jego nauczaniu część przeszła do wyznania chrześcijańskiego (to już pierwszy objaw sekty) Dopiero w następnych wiekach powstawał podział chrześcijaństwa na następne sekty i tak mamy obecnie KK czyli podwójną sektę (judaizm-chrześcijaństwo-katolicyzm) Na koniec wypowiedzi powiem że chętnie bym nie przyznawał się do katolicyzmu i został zwykłym chrześcijaninem przestrzegającym pismo i dekalog
Ocen ten komentarz:
sektą mi pachniesz..... nawróć się biedaku :-D
Ocen ten komentarz:
Jest demokracja i mam prawo do swoich obserwacji i spostrzeżeń. Dawno minęła komuna i jeszcze dawniej średniowiecze i czas palenia na stosie. Obawiam się tylko jednego, że przyjedziecie mnie zabić za moje poglądy jeśli tylko pan Benedykt ogłosi następna krucjatę. PS. Zamiast słuchać RM i oglądać TRWAM radzę częściej zaglądać do Pisma Św. i Dekalogu (oryginalnego nie przerobionego przez KK )
Ocen ten komentarz:
szanowny jogi [2010-08-01 20:06]
czas na terapie i leczenie kompleksów, a nie żale na forum. strasznie tandetna forma. współczuję
Ocen ten komentarz:
Gdyby Twoja wypowiedź byłaby prawdziwa - "Wolę ciężką ale uczciwą pracę !!!!! PS. Twoja wypowiedź jest typowa dla ks lub KLEROBOJNEGO PSEUDOKATOLIKA" - to po ciężkiej pracy siedziałbyś cicho, a nie pisał głupoty w internecie..... Jak sądzisz i jesteś pracownikiem OBOP-u zbierającym dane, to popracuj ciężej i zdobądź prawdziwe, a nie wywnioskowane przy piwie z kolegami..... :-D
Ocen ten komentarz:
UZUPEŁNIENIE: Na podstawie swoich ponad 40-to letnich obserwacji podaję procentową klasyfikację kto wybiera ten zawód (czyt. powołanie ) 1. 49% ze strachu przed normalnym życiem ( żona, dzieci, ciężka praca, bezrobocie) 2. 49% dla łatwiejszego życia (korek, worek i rozporek )czyt.wino, kasa i sex 3. 1,5% Fanatyzm 4. 0.5% Normalni czyt.godni naśladowania
Ocen ten komentarz:
a kogo obchodzi [2010-08-01 10:38]
jakiś kolejny w szeregach czarnej mafii? Niech sobie robi swoje i tyle. Rzeczywiście macie się o co kłócić.
Ocen ten komentarz:
ODPOWIEDŹ : Wolę ciężką ale uczciwą pracę !!!!! PS. Twoja wypowiedź jest typowa dla ks lub KLEROBOJNEGO PSEUDOKATOLIKA
Ocen ten komentarz:
Kurialny, jesteś chyba zwolennikiem spiskowej teorii dziejów. Często w mediach przedstawiana jest sylwetka jakiegoś księdza. Wg twojej teorii to jakieś kumoterstwo. Powinno się pokazać wszystkich księży w Polsce. Najlepiej pewnie w jednym artykule.
Ocen ten komentarz:
jogi złotko [2010-07-31 21:15]
...idź do seminarium...też będziesz miał tak dobrze...a może ograniczony umysł na studia ci nie pozwala? doucz się trochę też ekonomiki... zapytaj w skarbówce jak to wygląda! Debili i idiotów mamy dosyć - pełno ich po mieście lata i plecie głupoty... Ale za naukę i rozwój rozumu to żaden się nie weźmie... Dziwne, co nie??? :-D
Ocen ten komentarz:
POWOŁANIE ???!!!! He he nie żartujcie sobie !!! Zawód jak każdy inny no prawie z tą różnicą, że kończąc taką szkołę robotę masz jak w banku oraz bez limitu i opodatkowania dochody !!!!!!!!
Ocen ten komentarz:
Zastanawia mnie dlaczego akurat o osobie z Ostrówek się pisze. Przecież co roku kilku młodych ludzi z naszego powiatu wstępuje na drogę kapłaństwa. Czyżby jakieś znajomości albo koligacje rodzinne?
Ocen ten komentarz:
Nie taki to początek drogi kapłańskiej- jak to napisał mój poprzednik- Lata w seminarium to tez duży wysiłek i chyba najtrudniejszy czas dla duchownego. Decyzja życia wymaga przemyslenia.
Ocen ten komentarz:
Cieszy że wśród nas są młodzi duchowni. Powołanie to dość istotna kwestia. Gazeta promuje młodego mieszkańca powiatu na początku drogi duchownego. I bardzo dobrze. Więcej takich tekstów poproszę.
Ocen ten komentarz: