Strona główna | Forum | Kontakt | Linki | Galeria | Okładki | O nas | Reklama | Archiwum |
WWW.E-WSPOLNOTA.COM | Jesteś tu: http://www.e-wspolnota.com   Radzyń Podlaski   Spoleczenstwo    Pow__radzynski__Wycienczony__odwodniony_wszedl_na_Mount_Blanc-3046
Wspólnota » Radzyń » Społeczeństwo | Sobota, 04 lutego 2012r. 08:47

Pow. radzyński: Wycieńczony, odwodniony wszedł na Mount Blanc

Marek Klimiuk z Komarówki (powiat radzyński) rozpoczął cykl wypraw i wyzwanie zdobycia Korony Ziemi, czyli najwyższych szczytów wszystkich kontynentów. 29 stycznia wyruszył w Andy Argentyńskie, żeby zdobyć Aconcagua (6962 m).

Z zamiłowania i wyboru podróżnik, który wspina się po skałach, nurkuje, a przygodę z górami rozpoczął w liceum. - Najpierw Tatry, potem trochę dalej - Alpy i otarcie się o Himalaje spowodowały wielkie pragnienie zdobywania szczytów - mówi.

Marek Klimiuk urodził się 34 lata temu w Komarówce Podlaskiej. Tu kończył szkołę podstawową, potem średnią. Stąd pierwszy raz wyruszył w góry. Na studiach na SGGW kontynuował swoją pasję wspinając się coraz wyżej i nabierając coraz większego doświadczenia. W 2005 roku postanowił stanąć twarzą w twarz z górami naprawdę wysokimi. Padło na Mount Blanc (4810 m).

Postanowił zaryzykować i wspinać się samodzielnie. - Teren stawał się coraz trudniejszy, pogoda zaczynała się psuć i wtedy stwierdziłem, że to max, co mogłem zrobić w pojedynkę, zacząłem schodzić i wtedy pojawili się ostatni wchodzący - Anglicy - opowiada podróżnik. Dzięki nim udało się Markowi zdobyć Mount Blanc. Gorzej było podczas zejścia. Pogoda była fatalna. Zatrzymali się w schronie. W końcu zdecydowali się zdzwonić po ratowników. Niestety ci nie podjęli akcji ze względu na bardzo złe warunki pogodowe. Zmarznięty, ale cały, następnego dnia wrócił do schroniska. W 2010 roku podróżnik z Komarówki ponownie stanął na dachu Europy. Potem 22 lutego 2011 roku wraz ze swoją dziewczyną zdobyli kolejny szczyt - najwyższą górę Afryki Kilimandżaro (5895 m). Wędrówka trwała 5 dni. Dzień schodzili. - Przy schodzeniu z Kilimandżaro mojej dziewczynie wypadła rzepka. Jej zachowanie było błyskawiczne, wcisnęła ją sobie z powrotem. Marsz jednak był okraszony bólem i znacznie powolniejszy, cierpienie było bardzo widoczne, ale sukces zdobycia Kili to przewyższał - opowiada.

Marek wraz ze swoją dziewczyną i kolegą 29 stycznia wyruszyli na kolejną wyprawę. Drogą lotniczą przez Berlin, Madryt, Santiago dotarli do Mendozy w Argentynie. Chcą zdobyć kolejny szczyt z Korony Ziemi - Aconcagua (6962 m). - W siedzibie Parku Narodowego Aconcagua organizujemy niezbędne pozwolenia na wspinaczkę na szczyt. Robimy zakupy prowiantu i gazu na akcję górską. Z Mendozy jedziemy do Puenta del Inca (2740 m), tutaj wynajmujemy muły, które pomogą przetransportować ekwipunek do bazy, pakujemy bagaże i wchodzimy do Parku. Następne 2-3 dni to trekking długą Doliną Horcones, śpimy w Confluenci (3400 m). Do zdobycia lepszej aklimatyzacji wchodzimy do Plaza Francia (4230 m) oraz zobaczyć imponującą, południową ścianę Aconcagui - tłumaczy alpinista. Powrót do Polski przewidziany jest na 21 lutego. Po powrocie spotkamy się z Markiem, który opowie nam o wyprawie. Relację przeczytacie Państwo we Wspólnocie.

Więcej w papierowym wydaniu Wspólnoty

 


Oceń wagę artykułu

Ocena: 5.0/5 (Oddane glosy: 1)

Komentarzy (2)     Dodaj swoją opinię Czytano: (478) razy.

 

ben [2012-02-06 22:43]

po co tem lezie? I przez takich później armie ludzi trzeba mobilizowac i szukać takiego, jak tam gdzieś go wciągnie. DO DOMU!!!



Ocen ten komentarz:

Ocena: 0.0/5 (Oddane glosy: 0)

 

Łukasz [2012-02-04 09:24]

Serdecznie gratuluje wspaniałych ambicji i wytrwałości. Trzymam kciuki za kolejne ekspedycje:)



Ocen ten komentarz:

Ocena: 0.0/5 (Oddane glosy: 0)

 

Skomentuj artykuł:
Imię/Nick:

Twój wpis:

Możesz wspisac jeszcze: znaków.


Proszę przepisać kod z powyższego obrazka:


Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego e-wspolnota.com nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Aby dodać komentarz należy wypełnić wszystkie pola formularza.

2009 Projekt i wykonanie pawlusza | © Wydawnictwo Wspólnota - Mateusz Orzechowski stat4u