
W Kąkolewnicy czas się zatrzymał. A właściwie cofnął. Do epoki, co najmniej, Breżniewa. To tam właśnie niepokornych, czyli dysydentów, zamykano w psychiatrykach. Kąkolewniccy rajcowie wprawdzie nie chcą jeszcze zamknąć swego kolegi w psychuszce, jak mówiono w sowieckim sajuzie, ale chcieli go wysłać do psychiatry.
Oczywiście chęci to nie wszystko. Radca prawny wytknął bowiem, że sławetna uchwała nie ma mocy prawnej, ale dla chcących... Wojenka podjazdowa trwa od listopada. Rajcowie zdiagnozowali chorobę, więc radny podał ich do prokuratury za zniesławienie. I ma rację.
Nie miałbym nic przeciwko objęciu badaniami wszystkich kandydatów na radnych, posłów i senatorów. Wszak stanowią prawo. A z tym nie ma żartów. Nie można przecież dawać małpie brzytwy. Nie tylko sama się pokaleczy, ale innych też może.
Natomiast kierowanie kogoś na badania psychiatryczne, tylko dlatego, że się komuś jego zachowanie nie podoba, to zniesławienie i naruszenie wolności osobistej.
Argumentacja jakoby chodziło o obronę dobrego imienia gminy i jej mieszkańców, funta kłaków nie jest warta. Kierowanie na badanie wybranego przez mieszkańców - sam się przecież radnym nie mianował - to dopiero "troska" o dobre imię gminy. Radni ośmieszyli się, podejmując bzdurną uchwałę. Równie dobrze mogli nakazać, że ma padać deszcz, bo jest susza. Albo ogłosić niepodległość gminy.
Ciekawy jestem, który psychiatra podjąłby się wykonania kuriozalnego skierowania podpisanego przez rajców. Czy pomyśleli jak radnego tam dostarczyć, wszak sam by chyba nie pojechał? Pewnie wezwaliby policję. Tylko, który funkcjonariusz podjąłby się takiego zadania? A może sami zamierzali przebrać się za stróżów, ich własnego, prawa?
Na szczęście radca prawny ostudził rozpalone głowy. Miejmy nadzieje, że kolejnej uchwały nie będzie. No chyba, że wszyscy - bez wyjątku, radni sami skierują się na badania.
Nie znam radnego Lecyka, chodzi mi tylko o zdrowy rozsądek, którego najwidoczniej niektórym zabrakło.
Janusz Selim Kulikowski
Zapraszamy na stronę opinie, w papierowym wydaniu Wspólnoty
a dlaczego sekretarza (Stanu oczywiście) nie było na studniówce czyżby złamał nóżkę na lodowisku a może proboszcz za mocno kropidłem machną
Ocen ten komentarz:
do dlaczego [2012-01-29 18:21]
A niby dleczego "trzecioligowego" mieliby prosić?? Co on pomół miastu??? Może wymienisz, chetnie poczytamy. Cała jego zasługa i jego towarzystwa z "solidarnej" to sypanie piachu w tryby i przeszkadzanie burmistrzowi. Bardzo dobrze organizatorzy postąpili. On wszedzie do przecinania wstęg sie pcha , chociaz palcem nie kiwnął by pomóc, a często wręcz przeciwnie.
Ocen ten komentarz:
dlaczego?????? [2012-01-29 16:37]
Wczoraj otwarto lodowisko cała "władza"jedynie sluszna była. Dlaczego nie zaproszono posła Rębka? Dlaczego nie zaproszono senatora Biereckiego ktory jest senatorem z powiatu radzyńskiego. A zaproszono senatora Zająca ktory nie ma mandatu senatora z naszego powiatu.W Radzyniu i okolicznych gm. czas jeszcze stanąl w miejscu. A mamy juz XXI wiek i 22lata niby demokracji
Ocen ten komentarz:
Kto jest autorem felietonu?
Ocen ten komentarz: