
Do niecodziennego wydarzenia doszło w mieszkaniu jednej z terespolskich rodzin. Wisząca na ścianie ikona zaczęła „płakać” oleistymi łzami.
Właściwości ikony Matki Bożej „Szybko Spełniającej Prośby” ujawniły się w domu państwa P. z Terespola. Począwszy od 28 września ikona zaczęła intensywnie wydzielać wonny olej. Źródło tej substancji pojawiło się dokładnie w miejscu oczu przedstawionej na ikonie Matki Bożej. Decyzją miejscowych duchownych niezwykły wizerunek przeniesiony został do terespolskiej cerkwi św. ap. ewangelisty Jana Teologa. Odbyło się to w przeddzień święta parafialnego, na które przybył ordynariusz diecezji lubelsko–chełmskiej arcybiskup Abel. - Ikona ta jest znakiem dla każdego z nas. Nie jest mi łatwo mówić o tym, bo nie chcemy robić z tego wydarzenia sensacji. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale pragniemy aby wydarzenie to pozostało w sferze sacrum, a rozgłos temu nie służy – mówi proboszcz terespolskiej parafii ks. Jarosław Łoś. - Jeśli zaś chodzi o wiarygodność, jest to po prostu kwestia wiary. Nie można weryfikować Boga - dodaje duchowny.
Rozgłosu nie chce i pragnie pozostać anonimowa rodzina, do której należała ikona. - Ciężko mi jest powiedzieć cokolwiek na ten temat, bo sam jej nie widziałem i jest to delikatna materia. Na pewno jest to wydarzenie niezwykłe, ale chyba za wcześnie jest mówić tu o cudzie – komentuje sprawę rzecznik diecezji lubelsko-chełmskiej Andrzej Boublej. Coś takiego wydarzyło się w Polsce po raz pierwszy. Ikonę tą widział już ksiądz biskup. Nakazał sprawować przy niej co niedzielę molebien i akatyst (modlitwy dziękczynne i hymny pochwalne). W dalszej kolejności sprawa zostanie przedstawiona synodowi biskupów. To oni zdecydują jakie dalsze kroki podjąć.
- Wydarzenie to skłoniło mnie do sięgnięcia po literaturę – dodaje ks. Jarosław Łoś. - Przeczytałem o podobnym przypadku. Pewien człowiek w latach osiemdziesiątych, podczas przebywania na Górze Atos obdarowany został nieoczekiwanie przez zakonnika Ikoną Iwerskiej Matki Bożej. Twierdząc, że tak nakazała mu Maryja. Pielgrzym zawiózł ją do swojego domu, do Montrealu. Około trzech tygodni później, według jego relacji, na ikonie zaczęła pojawiać się silnie pachnąca mirra. Została natychmiast przeniesiona do miejscowego soboru. Została ona później wykradziona przez naukowców z Miami i poddana badaniom. Nie znaleźli oni żadnego racjonalnego wytłumaczenia – mówi ks. Łoś.
Oleiste łzy pod Paryżem
Do niezwykłego zdarzenia doszło w budynku należącym do niejakiego Esata Altindagoglu w miejscowości Garges-les-Gonesse w pobliżu Paryża. Ikona przedstawiająca wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus stanowi prezent, jaki jego żona Sevin otrzymała na urodziny w 2006 r. od libańskiego księdza. Przez kilka lat obraz spokojnie wisiał na jednej ze ścian w podparyskim domu. Wszystko zmieniło się 12 lutego b.r. Od tego czasu każdego dnia z ikony wypływa oleista ciecz.
Dariusz Kwieciński
Wiara czyni cuda. Naprawdę "Matka Boska" czuwa i płacze nad nami.To jest sprawa wiary.Wszystkie analizy i badania naukowe dotyczą rozumu - a wiara jest czymś wyższym.Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo BOGA.Wiara daje nam zbawienie i wieczne życie.Serdecznie pozdrawiam.Eugenia
Ocen ten komentarz:
Wiara czyni cuda. Naprawdę "Matka Boska" czuwa i płacze nad nami.To jest sprawa wiary.Wszystkie analizy i badania naukowe dotyczą rozumu - a wiara jest czymś wyższym.Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo BOGA.Wiara daje nam zbawienie i wieczne życie.Serdecznie pozdrawiam.Eugenia
Ocen ten komentarz:
Wiara czyni cuda. Naprawdę "Matka Boska" czuwa i płacze nad nami.To jest sprawa wiary.Wszystkie analizy i badania naukowe dotyczą rozumu - a wiara jest czymś wyższym.Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo BOGA.Wiara daje nam zbawienie i wieczne życie.Serdecznie pozdrawiam.Eugenia
Ocen ten komentarz:
Już jadę .......... :))
Ocen ten komentarz:
A przyjedźcie tu i zobaczcie niedowiarki. A rodzina jest skromna, cicha, rozgłos im do niczego niepotrzebny.
Ocen ten komentarz:
A może naprawdę Matka Boża płacze nad nami. Swoją drogą to niezły pijar jeśli ktoś nie chce podawać swego nazwiska w gazecie!!!
Ocen ten komentarz:
Jedyne wytłumaczenie tego zjawiska jest potwierdzeniem mojej teorii że nawet matka Boża juz nie może wytrzymać z nerwów co wyprawia kler ze swoimi owieczkami (czyt. baranami)
Ocen ten komentarz:
To wszystko na pewno da się wyjaśnić w sposób naukowy. Takich "cudów" było już wiele. Niektórym widocznie zależy na rozgłosie..a w dobie złego pijaru wokół kościoła takie cuda są w cenie.
Ocen ten komentarz: