Strona główna | Forum | Kontakt | Linki | Galeria | Okładki | O nas | Reklama | Archiwum |
WWW.E-WSPOLNOTA.COM | Dziś jest Środa, 23 maja 2012r. 05:49
Wspólnota » Region » Społeczeństwo | Piątek, 25 lutego 2011r. 12:21

Świerże: Szuka domu dla dwóch porzuconych psów

Jolancie Kuś ze Świerży ktoś podrzucił dwa psy. Teraz szuka dla nich domu. Czytelniczka poprosiła też redakcję o sprawdzenie, jaka jest polityka gminy Wohyń wobec bezpańskich czworonogów.

Pierwszego psa pani Jolanta otrzymała 8 lutego późnym popołudniem, drugi pojawił się w jej gospodarstwie 11 lutego w nocy.
- Obydwa są z tego samego miotu, tej sama maści. Nie mam pojęcia, kto mi je podrzucił. Mieszkamy tu od niedawna, Świerże są rozrzucone i nie znam wszystkich. Pytałam już listonosza, czy nie widział u kogoś takiej suki lub psa. Weterynarz poinformował mnie, że szczeniaki mają góra trzy miesiące. Wyglądają na „rodzeństwo”. Nie chcę, ich oddawać do schroniska, bo byłam przez wiele lat wolontariuszką w schronisku i wiem, jak to wygląda. Tym bardziej, że te psy są przepiękne. Chciałbym je oddać w dobre ręce – mówi pani Jolanta.

Nasza Czytelniczka w przeszłości miała już podobną sytuację.
- To było dwa lata temu. Ktoś wyrzucił z samochodu psa. Ponieważ mieszkamy przy drodze powiatowej i gminnej, więc pierwszy dom, który zwierzę napotkało, był nasz. Pies zaczął kręcić się przed bramą. Obdzwoniłam weterynarza powiatowego, gminę, dzielnicowego, wszędzie, gdzie tylko mogłam. Każdy odsyłał mnie od Annasza do Kajfasza – tłumaczy.

Pani Kuś, twierdzi, jakoby jeden z urzędników gminy miał jej w tamtym czasie powiedzieć następujące słowa: „Takie sprawy to się załatwia „przy pomocy łopaty - po swojemu”, a nie angażuje gminę.”
- Po wielokrotnych telefonach i rozmowach, czwartego dnia od zdarzenia przyjechał pan ze schroniska, chyba w Lubartowie i wziął tego psa. Ja po porostu nie mogłam go przygarnąć, bo i tak mieliśmy w tamtym czasie dwa psy – tłumaczy pani Jolanta.

Wtedy, za wysłanie psa do schroniska gmina zapłaciła 700 zł. Dziś koszt tej samej usługi byłby wyższy.
- Dla mnie to jest niezrozumiałe, że nie ma lekcji w szkołach, że ksiądz nie mówi o tym, jak się ohydnie obchodzą ludzie ze zwierzętami. Krowa, świnia to jest świętość na wsi, nie rozumiem, dlaczego psy i koty traktuje się inaczej –oburzona się pani Kuś.

Nasza Czytelniczka liczy, że uda jej się znaleźć opiekunów dla psów, które podrzucono na jej posesję z początkiem lutego. Nie chce jednak angażować w tę sprawę gminy.
- Zniechęciłam się do informowania o porzuconych psach gminę, bo masa ludzi, mieszkańców, z którymi znam się na „dzień dobry” mówiło mi wtedy, że gmina, przez moje „fanaberie” straciła 700 zł z budżetu – opowiada.

Lucyna Panasiuk

 


Oceń wagę artykułu

Ocena: 1.0/5 (Oddane glosy: 2)

Komentarzy (5)     Dodaj swoją opinię Czytano: (895) razy.

 

Agnieszka F. [2011-07-08 12:28]

Śliczne są te szczeniaki! Obecnie sama mam dylemat z psem porzuconym w mojej miejscowości ( Jerka, woj. wielkopolskie, gm. kościan ) pod sklepem, wyrzuconym prawdopodobnie z samochodu. Pies jest rasowym foxterrierem, widać, że jest wystraszony sytuacją, nie rusza się z miejsca, w którym go wyrzucono. Oprócz tego pies jest przyjazny i sympatyczny, pozwala się bez problemu głaskać i dotykać. Niestety mam już 2 psy przygarnięte z ulicy i nie mogę pozwolić sobie na kolejnego, więc obecnie myślę jak mogę mu pomóc i znaleźć dla biedaka inny dom! Jeżeli ktoś byłby w stanie pomóc, byłabym wdzięczna. dane kontaktowe: agnieszka.feld@gmail.com



Ocen ten komentarz:

Ocena: 0.0/5 (Oddane glosy: 0)

 

Rolcio [2011-02-28 16:22]

Najczęściej właśnie w takich przypadkach dzwonią do lekarza weterynarii lub powiatowego lek. wet. co jest błędem. Oni się tym nie zajmują. W takich sprawach dzwonić powinno się na policję lub straż miejską. Oni muszą usunąć takie zwierzę. Najczęściej wzywają kogoś ze schroniska. Lekarz tylko leczy zwierzęta a powiatowy jest od zwalczania chorób zakaźnych a nie usuwania niepotrzebnych zwierząt. Podejrzewam, że powiecie że policja bagatelizuje takie sprawy i ma to gdzieś. Pewnie tak jest. Ale to ich obowiązek. Mogą wezwać straż, hycla, kogo chcą. Ich problem. My możemy się bać psa. Albo bać się o swoje dzieci.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 0.0/5 (Oddane glosy: 0)

 

no bo nie chcą [2011-02-25 13:44]

bo tego jest za dużo, a że utrzymanie psa kosztuje dodatkowo a s*ka rodzi dwa mioty w roku to lepiej ją wyrzucić z domu niż problem rozwiązać. Mój brat ma s*kę i psa i raz je rozmnożył bo znajomi chcieli szczeniaki a jak się urodziły to tylko jeden znalazł dom a z resztą był problem. Po tym wszystkim od razu wysterylizował s*kę i teraz ma spokój i nie musi się martwić o to co zrobić z niechcianymi szczeniakami.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 1.0/5 (Oddane glosy: 1)

 

kantom [2011-02-25 13:28]

Ja też mam podobną sytuację ktoś podrzucił s*kę w ciąży i teraz mam problem z małymi. W domu mam już psa.Nikt nie chce przygarnąć małych.Pozdrawiam



Ocen ten komentarz:

Ocena: 1.0/5 (Oddane glosy: 1)

 

wiocha zawsze będzie wiochą [2011-02-25 13:20]

i nic tego nie zmieni. Podejście ludzi ze wsi do małych zwierząt domowych jest takie jak widać i od pokoleń pokutuje pogląd, że kot ma łapać myszy a pies stać na łancuchu a niepotrzebne mioty lepiej utopić lub zakopać żywcem niż wysterylizować s*kę czy kotkę bo i po co taki wydatek jak można inaczej, prościej i taniej a że niehumanitarnie to już bez znaczenia.



Ocen ten komentarz:

Ocena: 2.5/5 (Oddane glosy: 2)

 

Skomentuj artykuł:
Imię/Nick:

Twój wpis:

Możesz wspisac jeszcze: znaków.


Proszę przepisać kod z powyższego obrazka:


Redakcja Internetowego Serwisu Informacyjnego e-wspolnota.com nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.



Aby dodać komentarz należy wypełnić wszystkie pola formularza.

2009 Projekt i wykonanie pawlusza | © Wydawnictwo Wspólnota - Mateusz Orzechowski stat4u