
Nie cichną komentarze po roszadach na stanowiskach szefów jednostek komend powiatowych policji w Radzyniu, Łukowie i Lubartowie. Udało nam się porozmawiać z insp. Dariuszem Działo, Lubelskim Komendantem Wojewódzkim Policji, który w kilku słowach tłumaczy swoje decyzje.
Jakie przesłanki spowodowały przesunięcie komendanta podinsp. Marka Kowalczyka z KPP w Radzyniu Podlaskim do KPP w Lubartowie?
Powodem był wakat na stanowisku komendanta powiatowego policji w Lubartowie. Dotychczasowy komendant po 31 latach służby w policji odszedł na emeryturę. Podinspektor Marek Kowalczyk wywodzi się z tego środowiska, przez 18 lat pracował w lubartowskiej jednostce. Zna specyfikę terenu, ludzi. Nie ukrywam, że za takim rozwiązaniem sprawy przemawiały także czynniki ekonomiczne.
A czym specjalnym wyróżniał się podinspektor Kowalczyk wśród innych szefów jednostek?
Każdy ma swój styl zarządzania ale ważne jest także by przełożony umiał porozumieć się z załogą. podinsp. Kowaczyk jest doświadczonym policjantem i przełożonym. Kierowana przez niego ostatnio jednostka KPP w Radzyniu Podlaskim uplasowała się w czołówce lubelskich komend.
Co zadecydowało, że właśnie podinsp. Wiesław Słotwiński dotychczasowy komendant KPP w Łukowie został wytypowany na stanowisko komendanta w Radzyniu Podlaskim?
Znowu względy ekonomiczne. Jednostka łukowska jest najbliższa jednostce radzyńskiej. Poza tym patrząc na doświadczenie podinsp. Wiesława Słotwińskiego, który przez 11 lat szefował KPP w Łukowie, wiem, że poradzi sobie również i tutaj. Znam go od 1998 roku i obserwowałem, z jakimi problemami się borykał, jak sobie z nimi radził.
Kiedy poznamy komendanta KPP w Łukowie?
Przewiduję, że do 1 kwietnia wyłonimy kandydatów na to stanowisko. Tyle czasu potrzeba nam na przeprowadzenie wszystkich czynności związanych z wytypowaniem nowego szefa jednostki.
Rozmawiała Agnieszka Biernacka-Kiewel