
Autor: Marcin KusykWłaściwie to powinniśmy już się przyzwyczaić, że Boże Narodzenie w sklepach zaczyna się tuż po Zaduszkach. Wyłażą wtedy na ulice przebierańcy w strojach wyrośniętych krasnali podający się za świętego Mikołaja., Kiedyś w oknie pewnego lubartowskiego sklepu w połowie listopada zwiał smętnie Mikołaj włażący po drabinie. Chyba się zepsuł, bo od panu sezonów już go nie ma. Ale pojawiają się choinki. Normalni ludzie ubierają drzewko dzień lub dwa przed Wigilią. A w sklepach nie - tam musi być już miesiąc wcześniej. a dlaczego np. już 11 października nikt nie wywiesza portretu Piłsudskiego? Też byłoby to na miesiąc przed świętem. Ale na Marszałku zarobić się nie da. Bo przecież z tymi choinkami nie chodzi o to, że właściciele sklepów aż tak bardzo kochają świąteczne tradycje, że nie mogą się doczekać świąt. Chodzi o to, żeby kłuć klienta w oczy: święta idą, zacznij kupować! Zaraz zaczną jeszcze puszczać kolędy. Na okrągło te same. Skutek będzie taki, że pracownicy sklepów będą mieli dość świąt, kolęd, choinek i kiedy zasiądą z rodzinami przy wigilijnym stole, całą radość ze świąt diabli wezmą. Bo co to za atrakcja mieć w święta to samo, co w pracy? I tak handel i komercja zarzyna tradycję i więzi rodzinne. Nawet karpie się nie cieszą.
karpie wybrały inną postawę [2011-12-10 19:43]
obronną -milczą znacząco ,a na marginesie ,skoro okazało się ,że nie ma mowy o jakimś poście w Wigilję ,to może wzorem Austryjaków zafundować sobie pieczoną gęś i kopnąć w d... głupią i niezgodną z pismem Tradycję,chyba,że będzie to Nowa Swiecka Tradycja na miarę naszych możliwości
Ocen ten komentarz: